Powrót ze Stepnicy. Wiało dość mocno ze wschodu, więc postanowiłem od Sowna schować się w las, niemal do samych Grzędzic. Trasę tę pokonywałem wcześniej w przeciwną stronę, więc dziś pojawiło się nieco wątpliwości na rozwidleniach. Z tego błądzenia na moment wyłączyło się endo. ;)
Dzisiaj zimno, temperatura przez cały czas poniżej zera.
Ten wyjazd wieńczy mój mocno rowerowy tydzień. :)
Komentarze (10)
Większy ruch też, ale głównie dlatego, że nie znoszę długich prostych. Poza tym trasę znam na pamięć z częstych wojaży samochodowych.
Poza tym przy takich warunkach jak wczoraj jedzie się tam sporo w odkrytym terenie i wiatr mógłby przeszkadzać.