Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2014

Dystans całkowity:1560.71 km (w terenie 144.00 km; 9.23%)
Czas w ruchu:68:38
Średnia prędkość:22.74 km/h
Maksymalna prędkość:49.91 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:67.86 km i 2h 59m
Więcej statystyk

Szczecin + Szczecin-Stargard-Szczecin (komunikacyjnie)

Poniedziałek, 30 czerwca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Klęskowo-BUKOWE)


MAPA DOJAZD

MAPA PRACA-PRACA

MAPA POWRÓT

Miałem niezłą mobilizację przy jeździe ze Szczecina do Stargardu. Na godzinę przed odjazdem zauważyłem nadciągającą czarną chmurę. W momencie, gdy ruszałem była tuż tuż, więc cisnąłem ile sił, żeby nie zmoknąć. Udało się, suchy dojechałem do celu, ocierając się przy okazji o rekord trasy. ;)

Powrót spokojny, przy pięknej pogodzie. Aż chciało się delektować jazdą.

Stargard (komunikacyjnie)

Sobota, 28 czerwca 2014 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Bielkowo-Rekowo-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA POWRÓT

Wreszcie koniec szallllonego tygodnia. Dzień w dzień dyżury, na które za każdym razem dojeżdżałem (i wracałem) rowerem. Teraz tydzień odsapnięcia, a potem powtórka. Jednak możliwe, że już samochodem - rowerem spóźniam się minimum pół godziny, więc wyjścia innego nie widzę...

Szczecin + Szczecin-Stargard-Szczecin (komunikacyjnie)

Środa, 25 czerwca 2014 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Płonia-Kijewo-Klęskowo-BUKOWE)


MAPA DOJAZD

MAPA PRACA-PRACA

MAPA POWRÓT

Kiepsko, bardzo kiepsko jechało się dziś ze Szczecina do Stargardu. Wyjeżdżałem w padającym deszczu, potem się rozpogodziło, ale jak na złość zatrzymał mnie ślimaczący się pociąg towarowy na Tczewskiej. Straciłem kilka minut, potem męczył mnie wiatr północno-zachodni. Apogeum nastąpiło za Zieleniewem, gdy skończyły się zabudowania z lewej strony. Z trudem utrzymywałem 18-19 km/h, a na wiadukcie nad S10 zaczęło lać. Nie miałem wyboru, musiałem założyć pelerynę, więc pod wiatr pchałem się w tej wielkiej płachcie. Do pracy dojeżdżam dość mocno przemoczony. Wynagradzam to sobie kilogramem dorodnych, słodkich, stargardzkich truskawek. :)

Powrót szybki, znów przez "dziesiątkę".

Szczecin + Szczecin-Stargard-Szczecin (komunikacyjnie)

Wtorek, 24 czerwca 2014 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Płonia-Kijewo-Klęskowo-BUKOWE)


MAPA DOJAZD

MAPA PRACA-PRACA

MAPA POWRÓT

Wreszcie! Po tylu latach wyeliminowali bardzo niebezpieczne miejsce na DDRce miedwiańskiej, gdzie krzaki kompletnie zasłaniały widoczność na zakręcie. Już ich nie ma.

Droga powrotna przez "dziesiątkę", a to dlatego, że w pracy musieliśmy wykonać pilną operację ratującą życie, więc wyjeżdżałem godzinę później niż zwykle i chciałem jak najszybciej znaleźć się w domu.

Szczecin + Szczecin-Stargard-Szczecin (komunikacyjnie)

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Jezierzyce-Płonia-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA PRACA-PRACA

MAPA POWRÓT

Rano tylko 12 stopni! Pierwszy dzień lata! Jazda w długich spodniach, bluzie i wcale nie było za ciepło. To samo podczas późniejszych przejazdów.

Najbliższe dwa tygodnie mogą tak wyglądać jeżeli chodzi o dojazdy. Co będzie dalej? Czas pokaże. :)


Szczecin (z Igą)

Sobota, 21 czerwca 2014 · Komentarze(4)
Kategoria z Igą
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-BUKOWE)

Z Igą na plac zabaw i z powrotem.

Szczecin + Szczecin-Stargard-Szczecin (komunikacyjnie)

Środa, 18 czerwca 2014 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Motaniec-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA PRACA-PRACA

MAPA POWRÓT

Wyjątkowo, z powodu kilkudniowej zmiany rozkładu jazdy pociągów, jadę do Stargardu rowerem-podróż pociągiem efekt miała by taki sam (półgodzinne spóźnienie), więc wiele się nie zastanawiałem. :)

Szczecin (komunikacyjnie) + reptowskie piekło

Wtorek, 17 czerwca 2014 · Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Zdroje-Bukowe-Zdroje-Dąbie-Wielgowo)-Niedźwiedź-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA POWRÓT

REPTOWSKIE PIEKŁO

Rano do pracy szybko i sprawnie, w drodze powrotnej pan w samochodzie ZS 778AC miał gorszy dzień i za żadną cenę nie był w stanie znieść, że ktoś na rowerze mógłby być szybszy od niego. Bywa. :D

Znalazłem czas na mały wypadzik jeszcze wieczorem. Postanowiłem pojechać do Reptowa przez Wielgowo, przy okazji zaliczając przejazd Nowoprzestrzenną i węzeł Tczewska.

Na drodze między Wielgowem a Sownem decyduję się odbić w stronę reptowskich torfowisk. Tu jeszcze byłem wesół, potem sytuacja nieco się zmieniła. W pewnym miejscu zmyliłem skręt. To znaczy czułem, że powinienem pojechać w lewo, a pojechałem prosto. Czymś co od dłuższego czasu nie przypomniało drogi. Dotarłem do torów kolejowych i czegoś na kształt rowu biegnącego wzdłuż nich (ale nie przy samym nasypie) - momentami rowem dało się jechać, momentami się nie dało i trzeba było przedzierać się przez chaszcze - a to pokrzywy, a to maliny. Gdy nie dało się jechać oznaczało to, że albo w rowie było błoto albo woda. Cała masa wody - przy prowadzeniu roweru sięgała niemal po osie. W końcu, przemieściwszy się w ciągu 10 minut o 200 metrów decyduję przejść przez tory kolejowe na drugą stronę z nadzieją złapania drogi Zdunowo-Niedźwiedź. Przechodzę, krzaków mniej, ale po chwili trafiam na głęboki i szeroki rów wypełniony wodą. Decyduję się na przejście po rachitycznej gałęzi, która oczywiście natychmiast się łamie, a ja wpadam do pół łydki do brudnej wody. Dalej znów pokrzywy, już nawet nie zwracam uwagi na ich oparzenia, potem cała masa malin - boję się o opony, więc biorę rower w górę, co i tak jest bez sensu:) Czas jest nieubłagany - coraz bliżej zmierzchu, a ja nie bardzo wiem jak się z opresji wykaraskać! Koniec końców trafiam na zarys ścieżki, którą zaczynam kierować się na wschód, ku Reptowu. Docieram pod ambonę myśliwską i dostrzegam na łące ślad kół samochodowych. Teraz już idzie z góry - wyjeżdżam na skraju Niedźwiedzia i dalej, przez Jezierzyce i Świętochowskiego dobijam do celu.

Pierwszy raz zdarzyło mi się, że przed odstawieniem roweru muszę zajechać na myjnię, gdzie pod ciśnieniem usuwam zwały błota z roweru.

Szkoda, że nie da się zmyć z nóg bąbli i zadrapań. :P

Ale przygoda fajna. Faaajna... :)