Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2015

Dystans całkowity:629.32 km (w terenie 32.80 km; 5.21%)
Czas w ruchu:28:28
Średnia prędkość:22.11 km/h
Maksymalna prędkość:64.17 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:34.96 km i 1h 34m
Więcej statystyk

Stargard via Żelewo

Sobota, 31 października 2015 · Komentarze(12)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE)-Kołowo-Dobropole Gryfińskie-Stare Czarnowo-Dębina-Żelewo-Nieznań-Bielkowo-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-Stargard-Żarowo-Lubowo-Poczernin-SZCZECIN(Załom-Dąbie-Zdroje-Słoneczne-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA

Po pracy postanowiłem się trochę zrelaksować. Wbrew rozsądkowi, bo tak naprawdę powinienem pakować rzeczy i szykować się do kolejnej przeprowadzki, która to w najbliższym tygodniu, przy sprzyjających "wiatrach" we wtorek. Jednak co by nie mówić grzechem byłoby nie wykorzystać pięknej pogody - złota jesień to najpełniej oddające dzisiejsze warunki sformułowanie ;)

Do góry wspinam się inaczej niż zwykle. Miast Drogą Górską jadę Drogą Chojnowską. Ma wprawdzie dużo gorszą nawierzchnię, ale mi to dziś wcale nie przeszkadza - raz, że mam do niej duży sentyment, bo tutaj przez kilka miesięcy krążyliśmy z A. wyprowadzając psa (teraz będzie trzeba się przestawić na Park Kasprowicza), a dwa, że nastawiłem się na wolne, fotograficzne tempo, przynajmniej na tym fragmencie. I tak też było połowa zdjęć z dziś pochodzi z tego odcinka. Ale ta jesień w PB taka piękna... ;)





Potem jadę do Stargardu. Ale nie chce mi się jechać znanymi na pamięć drogami, więc od Starego Czarnowa ruszam na Dębinę, a tam szukam sposobu, by dostać się do Żelewa. Pamiętam swoją ostatnią eskapadę tędy - jechałem wprawdzie w odwrotnym kierunku, ale skończyło się tym, że stanąłem pod zamkniętą bramą dużej fermy bydła mlecznego. Co ciekawe - znajdowałem się po niewłaściwej stronie, czyli na terenie ww gospodarstwa ;)

Dziś z pomocą przyszedł garmin i drogą płytową ominąłem całe to wielkie gospodarstwo. Potem przejechałem przez Żelewo, które jest pięknie położone. I widać, że stargardzianie (jak mniemam) to doceniają, bo powstało tu wiele nowych domów. Piękna okolica.

Z Żelewa wspinam się pod Nieznań, a potem przez Bielkowo jadę do Kobylanki. Jadę tędy celowo, mimo, że mógłbym skrócić drogę przez Jęczydół. Chcę jednak przejechać się i pożegnać z aleją na DDRce na odcinku między Kobylanką a Morzyczynem, która ma iść pod piły, rzekomo z powodu choroby drzew - przynajmniej tak twierdziły lokalne portale. Wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście tak się stanie, bo drzewa są ponumerowane jakimś sprayem. Wielka, naprawdę wielka szkoda. To będzie niepowetowana strata dla gminy Kobylanka. Szkoda, że zarządzają nią ludzie tak głupi, że nie zdają sobie z tego najwyraźniej sprawy. Kto tędy jechał ten wie - urok tej alejki był niesamowity, dawała cień w upalne dni, we mgle tworzyła niezwykle mroczny klimat, pomijam już kwestie praktyczne, bo osłaniała wieczorami od oślepiających świateł samochodów na biegnącej równolegle drodze. No nic, drewno się pewnie nie zmarnuje... :/



W samym Stargardzie zjadam rolkę, chociaż wcale nie byłem głodny. Przeważył rozsądek (bo jak to tak jechać w drogę bez posiłku) i, tu ukłon w stronę eranis, łakomstwo ;)

Po zjedzeniu pyszności opuszczam Stargard DDRką w kierunku Żarowa. Jedzie się rewelacyjnie. Wiatr wreszcie pomaga, a ja delektuję się sentymentalną "rajzą". Ileż ja się tedy przed laty najeździłem. Bywały okresy, że podróżowałem nią niemal codziennie :)

W Żarowie odbijam na Lubowo, potem pruję do Poczernina, skąd przez las dobijam do betonówki (DW 142). I nią śmigam pod sam Szczecin. Na węźle Rzęśnica zjeżdżam gruntówką na drogę do Wielgowa. Po chwili odbijam w prawo i nowo wybudowaną szutrową, nie zawaham się użyć tego słowa, autostradą docieram do szlaku Wielgowo - Załom. Skręcam w prawo (na Załom) i lekko okrężną drogą przez Most Cłowy, pętlę SST i Klęskowo dobijam do domu o włos, dosłownie włos przekraczając 100 km - gdyby nie to, że odbiłem do Biedry sprawdzić jak jest otwarta pewnie byłoby 99 z dużym hakiem. :)

DPP/D

Piątek, 30 października 2015 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Zdroje-BUKOWE)

Klasyczny dojazd i powrót z pracy. Chłodnawo, wietrznie, w dodatku bez słońca.

DPP/D z bukowym plusikiem

Czwartek, 29 października 2015 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Podjuchy-port-Zdroje-BUKOWE)

Wyjechałem dziś rano ledwie kilka minut później niż wczoraj, a trasa dużo krótsza. Jednak powolne wdrapywanie się w Puszczy Bukowej to nie to samo co śmignięcie do Wielgowa ;) Ale nie żałuję. Do lasu trafiłem akurat jak zaczęło się rozwidniać. Teraz jest ten czas, gdy puszcza jest najbardziej kolorowa, do tego sucho, całkiem ciepło, no i niemal bez samochodów. Po prostu wspaniale.





Po południu nienajlepiej się czułem, stąd powrót dość mozolny i męczący...


DPP/D

Środa, 28 października 2015 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Kijewo-Płonia-Sławociesze-Zdunowo-Wielgowo-Dąbie-Zdroje-Centrum-port-Zdroje-BUKOWE)

Rano wreszcie wstaję trochę wcześniej. Teraz, świeżo po zmianie czasu nie jest to takie trudne. Gdy ruszam kilka minut po 6 robi się szaro, słońce już wstaje. Na Nad Rudzianką uwagę zwraca mi nadgorliwy kierowca miejskiego autobusu - wypuszczam go grzecznie z zatoczki po czym on staje i otwiera okno, gdy go próbuję ominąć: "tam jest ścieżka rowerowa" pokazuje mi kawałek czerwonego polbruku po przeciwnej stronie ulicy po czym rusza.

Niemiłe zaskoczenie na ul. Przylesie w Sławocieszu - wycięto w pień piękną, mroczną aleję, którą nieraz fotografowałem (poniżej foto z IX.2014). Szkoda tych drzew... Na szczęście dramatu nie ma, bo to w lesie, więc i tak jest zielono wokół.



Końcówka to oczywiście rogal z Basenu Górniczego i zawijas przez bulwary. W pracy melduję się niemal idealnie o czasie :) Aha, z ciekawostek - pierwszy mróz tej jesieni stwierdzony na Tczewskiej, w okolicy przystanku "Radiostacja n/ż". ;)

Powrót szybki, w wersji mini, z oczywistych względów.

PP/D + Wysoka

Wtorek, 27 października 2015 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(PORT-Zdroje-Bukowe-Klęskowo)-Binowo-Wysoka Gryfińska-Chlebowo-Radziszewo-SZCZECIN(Klucz-Podjuchy-Zdroje-Słoneczne-Klęskowo-BUKOWE)

Do pracy zabrałem się z kumplem samochodem. Wracam na rowerze, jak należy.

Po zakończeniu pracy nr 2, czyli po godzinie dwudziestej ruszam drogą okrężną do domu (w linii prostej mam 50 m). Wspinam się Drogą Górską (jest o niebo lepiej jak ostatnio, bo wreszcie wymieniłem baterie w lampce), następnie spontanicznie zjeżdżam do Binowa. Początkowo chciałem Mazowiecką wspiąć się z powrotem, ale potem pomyślałem sobie, że to fajna okazja do wydłużenia przejażdżki. Z Binowa ruszam więc leśną drogą na skróty do Wysokiej Gryfińskiej, a stamtąd już standardowo przez Chlebowo do Radziszewa i do domu z zawijasem przy pętli SST.

Między Chlebowem a Radziszewem widzę na odkrytej przestrzeni, dość blisko drogi sporo małych choinek. Po chwili orientuję się, że choinki przecież nie uciekają przed ludźmi, a więc są to dziki :) Całkiem pokaźne stadko. Jednak pomny wiedzy, którą zdobyłem w ten weekend uspokajam się - wszystko jest na swoim miejscu, wszystko tak, jak należy. Wszak zachodniopomorskie (obok pozostałych dwóch zachodnich województw) ma najliczniejszą populację tych zwierząt w kraju... :P

DP

Czwartek, 22 października 2015 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-Podjuchy-PORT)

Ostatni dzień jeżdżenia w tym tygodniu. Przynajmniej wszystko na to wskazuje, bo dziś wieczorem ruszam do Wrocławia na studia, tym razem samochodem.

Pojechałem sobie do pracy trochę naokoło, po długim czasie przez wertepiaste i nieco błotniste Zaleskie Łęgi. Potem tradycyjnie drożdżówa na Basenie G., wizyta w hurtowni wet. i tyle.

DPP/D + Puszcza Bukowa nocą

Środa, 21 października 2015 · Komentarze(9)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Kijewo-Dąbie-Zdroje-Słoneczne-Zdroje-port-Zdroje-Bukowe-Klęskowo-Podjuchy-Zdroje-Słoneczne-Klęskowo-BUKOWE)

Rano nadłożyłem trochę drogi, bo musiałem dopisać się do rejestru wyborców w Szczecinie. Wyszedłem z domu trochę za szybko, więc pokręciłem się trochę po Prawobrzeżu. Potem jeszcze pyszna drożdżówa z Basenu Górniczego i do pracy.

Powrót do pracy nr 2 szybki i bezproblemowy. A po tejże i po skonsumowaniu obiado-kolacji ruszam do Puszczy Bukowej. Już na starcie gaśnie mi empetrójka, którą zapomniałem zawczasu podładować. Potem wspinam się Drogą Górską, którą uwielbiam niezależnie od strony w którą nią jadę. Drogą Kołowską zjeżdżam do Podjuch, Smoczą omijam przez Sąsiedzką, a na koniec podejmuję jeszcze decyzję o wspięciu się pod Panoramę. Do góry wtaczam się dość sprawnie. Niestety nie mam odwagi mocno rozpędzić się na zjeździe, bo jadąc w przeciwną stronę przepłoszyłem z ulicy dość sporego dzika, który na mój widok chrumknął głośno i dał drapaka w krzaki. Zjeżdżam więc gwiżdżąc donośnie, trzymając dłonie na klamkach hamulca.

Około 22 melduję się w domu.

DPP/D

Wtorek, 20 października 2015 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Zdroje-BUKOWE)

Powrót w lekkiej mżawce.

PD

Poniedziałek, 19 października 2015 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(PORT-Zdroje-BUKOWE)

Od środy rower stał w garażu w pracy. Przez te wszystkie dni była na tyle fatalna pogoda, że kierowany lenistwem i niechęcią do przemoczenia ciuchów jeździłem autem. Dzisiaj zdecydowałem się wrócić nań, mimo, że chmurzyło się. Ale ileż można odmawiać sobie roweru...