Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2012

Dystans całkowity:640.31 km (w terenie 93.30 km; 14.57%)
Czas w ruchu:28:20
Średnia prędkość:22.60 km/h
Maksymalna prędkość:51.81 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:71.15 km i 3h 08m
Więcej statystyk

Swobnica z RS i BS

Niedziela, 28 października 2012 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Jęczydół-Bielkowo-Kołbacz-Stare Czarnowo-Chabowo-Parsów-Bielice-Swochowo-Kunowo-Banie-Swobnica-Banie-Kunowo-Swochowo-Bielice-Parsów-Babinek-Glinna-Sosnówko-Szczecin(Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-STARGARD

MAPA

Na forum Rowerowego Szczecina pojawił się pomysł wycieczki do Swobnicy. Ponieważ od bardzo dawna nie miałem przyjemności jeździć w tym towarzystwie, a początkowy termin uległ zmianie z soboty (nie pasowało mi) na niedzielę (pasowało mi) zdecydowałem się na udział. Jako, żem w gorącej wodzie kąpany rzuciłem, że będę na wycieczkowiczów czekał przed Baniami o godzinie 10 (reszta miała wyjeżdżać z Gryfina o 9). Od tygodnia czuję się lekko „podziębiony”, więc tak do końca nie byłem przekonany czy pomysł jest dobry. Dzisiejsza noc przeważyła szalę, że jednak do tych Bań rano nie pojadę. Postanowiłem wyjechać towarzystwu naprzeciw od strony Glinnej.

Jak postanowiłem tak zrobiłem i już o 10 wyjeżdżałem ze Stargardu kierując się na nakreśloną przez Tomka-Yogiego trasę powrotną ze Swobnicy. Włączyłem się nań pod Babinem, do którego dotarłem najkrótszą drogą, przez Kołbacz, Czarnowo i Chabowo.

Dalej pojechałem w kierunku Bielic, przed którymi odebrałem telefon od Montera. Z rozmowy wynikało, że myśleli, że czekałem na nich w Baniach, ale, że mieli spory poślizg (dojechali tam grubo po 11) to wróciłem do Stargardu. Wyjaśniłem, że jest inaczej, ale w dość mętny sposób, bo i tak byli przekonani, że ja jadę nie w ich stronę, tylko się oddalam:) Dostałem wiadomość, że siedzą sobie pod wiatą w Baniach nad jeziorem, więc wiedziałem gdzie się kierować.

Droga do wyżej wymienionego punktu orientacyjnego minęła mi szybko, tym bardziej, że sprzyjał północny wiatr. Jednak na miejscu nie było nikogo. Zabawiając się w lokalnego Sherlocka ujawniłem liczne ślady opon rowerowych na potencjalnym (bo nie byłem pewien czy to ta wiata) miejscu spotkania, po czym powziąłem decyzję o oddaleniu się w kierunku Bań przy pomocy DDRki, którą to zresztą miałem przyjemność ujeżdżać w zeszłym miesiącu. Zaraz za Baniami napotkany rowerzysta potwierdził spotkanie z liczną grupą następującymi słowy: „Panie, ale oni to już na pewno w Swobnicy”, co utwierdziło mnie w przekonaniu o słuszności podejmowanych, by tak rzec, kroków;)

Zasypaną liśćmi DDRkę pokonałem w całkiem niezłym tempie, by wreszcie dojechać do jej jakże subtelnego zwieńczenia w postaci fury piachu (nierozgarniętej), za którą rozciąga się wysoka i stroma skarpa, taka w sam raz, żeby spaść i sobie kark skręcić. Na miejscu nie było nikogo. Telefonuję więc do Montera, którego numer już mam i słyszę: „No wiesz, myśmy się chyba nie zrozumieli, bo my jesteśmy w Swobnicy”. To raduje mnie niezmiernie, a dodatkowo okazuje się, że są tuż koło mnie, w sklepie. Zajeżdżam i poznaję liczne towarzystwo:)

Po krótkiej wymianie zdań kierujemy się w okolice zamku swobnickiego, o którym wiadomo, że jest ogrodzony i nie ma na jego teren wstępu. Po dotarciu na miejsce Yogi jednak użył odpowiednich argumentów, bo bardzo sympatyczny pan dozorca umożliwia nam obejrzenie obiektu, przy okazji co nieco opowiadając o jego historii.

Zwiedzanie Swobnicy © michuss


W drogę! © michuss


Zwiedzamy, robimy kilka zdjęć i po kilkunastu minutach zawracamy z powrotem do Swobnicy.

Powrót do Bań odbywa się trochę inną drogą. Nie korzystamy z udogodnienia w postaci DDRki, lecz jedziemy boczną, gruntową drogą, dzięki czemu objeżdżamy pobliskie Jezioro Długie (którego zresztą nawet przez moment nie widzieliśmy) dookoła. Po drodze odbywa się sesja fotograficzna i pozyskanie jabłek z dzikiej jabłoni przy pomocy rzucanego kija (na szczęście jeden z rzucających miał na głowie kask).

Swobnica - Banie © michuss


Banie na horyzoncie © michuss


Od Bań jedziemy szlakiem, z którego już dziś korzystałem. Mijamy Kunowo, potem leśną drogą, z krótkim fragmentem niezłego asfaltu w rejonie przejścia pod S3 do Swochowa. Tu uwieczniamy miejscowy dwór, a raczej jego smętne resztki.

Pozostałości dworu w Swochowie © michuss


Dalej przyjemnym asfaltem do Bielic, skąd szybki przejazd ładną aleją do Parsowa. Odbijamy na Babin i tu opuszczamy trasę, którą jechałem rano, ponieważ skręcamy na Babinek, a to po to, by potem móc specjalnym skrótem dotrzeć do Glinnej. W ramach skrótowych atrakcji podmokła, ale przejezdna łąka i śluza na jakimś małym rowie melioracyjnym.

Do lasu! © michuss


Popas przed Glinną. Siedzimy na, jak ustalono, dębie. © michuss


Gryf obserwuje rowery © michuss


Do Glinnej wjeżdżamy po krótkim popasie w lesie od południa. Tutaj kolejna przerwa, bowiem niektórzy chcą obejrzeć miejscowy, słynny ogród dendrologiczny. Dodam, że podjazd do ogordu po kiepskiej jakości bruku nie wzbudził entuzjazmu.

Partyzancki widok na Glinną © michuss


Z ogrodu jeszcze kawał po bruku, a potem w prawo, w moją ulubioną asfaltówkę (szczególnie, gdy pokonuje się ją w przeciwnym kierunku) do drogi Dobropole-Kołowo. Tu, przy skrzyżowaniu z drogą z Jezierzyc żegnam się z towarzystwem i mknę w szarówce w dół, w kierunku osady Sosnówka i dalej do starej trójki.

Ostatnie km już po ciemku, od Jezierzyc przez las do stacji paliw w Motańcu i DDRką do Stargardu. W domu jestem ciut po 18 nowego czasu (wyjechałem o 9.40).

Bardzo się cieszę z dzisiejszej odmiany, bo z reguły jeżdżę sam. Jak wspominałem z RS nie miałem okazji jeździć od marca, od pamiętnego wypadu na kebab do Wkryujścia. To błąd. Było dziś bardzo fajnie:) Będę śledził forum i postaram się częściej z Wami gdzieś jeździć:)

Motaniec

Środa, 17 października 2012 · Komentarze(0)
STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-Motaniec i z powrotem (z pominięciem promenady + runda po Stargardzie)

Motaniec

Poniedziałek, 15 października 2012 · Komentarze(4)
STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Motaniec i z powrotem (przez promenadę).

20.22-21.30

Danowo

Niedziela, 14 października 2012 · Komentarze(10)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Danowo-Bolechowo-Strumiany-Sowno-Reptowo-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

„Przetestować” leśny skrót spod Podańska do Bolechowa.

*** © michuss


Cisewo - Grzędzice © michuss

Stawno przez Załom

Piątek, 5 października 2012 · Komentarze(13)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Motaniec-Niedźwiedź-Szczecin(Zdunowo-Wielgowo-Załom)-Pucice-Kliniska-Stawno-Tarnówko-Tarnowo-Rożnowo-Dąbrowica-Warchlino-Siwkowo-Lubowo-STARGARD



Ostatni dzień urlopu . Ponieważ icm wczoraj twierdziło, że ma popołudniu padać wstałem dość wcześnie i o 8 ruszyłem w drogę.

Trasa w sporej części na bazie wczorajszej-lubię jeździć w okolice Stawna przez te Tarnówki, Tarnowa, Rożnowa, itd. Mała modyfikacja polegała na tym, że dziś pętlę robiłem od zachodu i był to błąd, ponieważ wiało z południa, a przy takiej jeździe kończyłem z silnym wiatrem w pysk-najmocniej był odczuwalny między Rożnowem a Dąbrowicą.

Z Siwkowa (to taki przysiółek Warchlina po drugiej stronie „betonówki”) zdecydowałem się spenetrować drogę, która od dawna zwracała moją uwagę. Myślałem, że wyjadę gdzieś koło Rogowa albo Poczernina, a zajechałem od północnego wschodu do Lubowa, wcześniej przejechawszy przejazd kolejowy w linii wąskotorowej.

Z Lubowa zamiast przez Żarowo wybrałem drogę przez las do ul. Reymonta, gdzie trafiłem na kilka radiowozów policyjnych z migającymi kogutami oraz rozbitego golfa „trójkę” i astrę żandarmerii. Okazało się, że to „popłuczyny” po pościgu, który miał dziś miejsce na ulicach Stargardu Szczecińskiego-gonili tego białego golfa, żeby była jasność;)

Podsumowując-dziś sporo terenu, a że wczoraj lało to i błota nie zabrakło. Wróciłem do domu cały uświniony, a przy tym szczęśliwy, że na moich slickach nie zaliczyłem nigdzie gleby, a parę razy było blisko:)

Pod Zdunowem © michuss


S6/S3 - nawierzchnia odziedziczona po Niemcach © michuss

Stawno przez Małkocin

Czwartek, 4 października 2012 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Klępino-Małkocin-Siwkowo-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Tarnówko-Stawno-Strumiany-Sowno-Reptowo-Cisewo-Grzędzice-STARGARD

Przejażdżka przed południem, bo później już nie będzie czasu na rower.

8.45-11.50

Rożnowo Nowogardzkie © michuss


W lesie © michuss


Stargard na horyzoncie © michuss

Szczecin komunikacyjnie

Poniedziałek, 1 października 2012 · Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie
STARGARD-Grzędzice-Cisewo-Wielichówko-Szczecin(Wielgowo-Dąbie-Centrum-Zdroje-Klęskowo-Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD

Do magistratu odebrać wygrany na fb przewodnik rowerowy po okolicach Szczecina.

Grzędzice - Cisewo © michuss


Zarząd Portów © michuss


U celu © michuss


Rzadki okaz na polskich drogach © michuss