Ostatni dzień jeżdżenia w tym tygodniu. Przynajmniej wszystko na to wskazuje, bo dziś wieczorem ruszam do Wrocławia na studia, tym razem samochodem.
Pojechałem sobie do pracy trochę naokoło, po długim czasie przez wertepiaste i nieco błotniste Zaleskie Łęgi. Potem tradycyjnie drożdżówa na Basenie G., wizyta w hurtowni wet. i tyle.
Komentarze (7)
leszczyk - podziękował ;)
mors - ja nie zaczynam, ja zaraz kończę. To jest tzw. "specjalizacja", czyli podyplomówka. Dwa i pół semestra uwieńczone państwowym egzaminem - to już w maju. Papier niezbędny do awansu w strukturach IW.