STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Szczecin(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Kijewo-Dąbie(z powrotem Wielgowo-Zdunowo-Niedźwiedź-Motaniec)-port)-STARGARD
Rano wyjazd około 5.45. Do parkingu w Motańcu bez problemu. Potem w lesie ślisko, miejscami bardzo ślisko. Odcinek Płonia - Kijewo w tempie ślimaczym.
W drodze powrotnej postanowiłem sprawdzić jak wygląda przejezdność wiaduktu nad ekspresówką na Tczewskiej, czyli na podstawowej, najlepszej trasie, którą rowerem można dojechać do Szczecina ze Stargardu. Okazało się, że choć przeprawić się da to nie jest to takie łatwe. Stary wiadukt jest już zburzony, nowym nie da się przejść, bo nie został jeszcze ukończony. Drogę ekspresową przekraczałem "w poziomie", korzystając z tego, że jeden z pasów po obu stronach wyłączony jest z ruchu. Wybudowane "łącznice" węzła umożliwiają zjazd i dojazd do Tczewskiej, przy czym po stronie wschodniej trzeba się trochę przespacerować w głębokim piachu.
Od Zdunowa do Niedźwiedzia w lesie bardzo ślisko, jechałem cały czas w tempie piechura wyszukując miejsca choć trochę wolne od lodu. ;)
Rano temperatura w granicach -1, -2. Po południu około 2 na plusie.
Summa summarum - było b. fajnie. :)
Komentarze (9)
4gotten, nie wiem, ale jakoś ostatnio stałem się uczulony na śmigające tuż obok samochody. :( Wczoraj jechałem do Szczecina późnym wieczorem i wtedy nie ma problemu, bo od Motańca aż do Kijewa minęło mnie może kilka samochodów, ale kilka tygodni temu, gdy jechałem tamtędy rano to była masakra.
Ależ się uparłeś na jazdę do/ze Szczecina bezdrożami. Najlepsza trasa to dwupasmówka pomiędzy Motańcem a Płonią. Wcale nie taka straszna jak ja malują.
strus: sam nie wiem, może to i lepiej. ;) tunislawa: wiadukt jest na ul. Tczewskiej, która łączy Dąbie z Wielgowem (wschodnie rubieże nadodrzańskiego grodu). Marek1985: dzięki, jedno jest wschodzące, drugie zachodzące. ;) Trendix: póki pogoda pozwala. ;)