Lisie Pole

Sobota, 13 czerwca 2015 · Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-Podjuchy-Klucz)-Radziszewo-Dolaszewo-Gryfino-Widuchowa-Lisie Pole i z powrotem

MAPA

Już jakoś na początku tygodnia przebąkiwałem A., że wezmę rower w weekend i w nocy gdzieś się przejadę. Koniec końców stanęło na tym, że miast w nocy ruszę wcześnie rano, dokładnie o takiej godzinie o jakiej do niedawna wstawałem do pracy.

Jak pomyślałem tak zrobiłem, z trudem zwlokłem się rano z łóżka, zjadłem trochę płatków i ruszyłem w drogę. Od czasu, gdy przejechałem się w zeszłym roku DK31 do Chojny tkwiła mi ona w pamięci jako trasa o niezłym asfalcie i dość małym ruchu, a przy tym o bardzo urozmaiconym ukształtowaniu, szczególnie za Gryfinem, a już w ogóle za Widuchową. Pamiętam, że wtedy pomyślałem sobie, że to idealny szlak na szosową wycieczkę. Dlatego skierowałem się dziś właśnie tu.

Co wiele pisać? Rano ulice niemal puste, żywego ducha, tylko pojedyncze autobusy. Potem kilka samochodów na odcinku do Gryfina, dalej jeszcze mniej. Wiatr niezidentyfikowany Niby miało wiać z południowego wschodu, ale to na powrocie podmuchy uprzykrzały jazdę.

Postój w Lisim Polu symboliczny. Zdjąłem nogawki, przełknąłem pasek gorzkiej czekolady i ruszyłem w drogę powrotną, którą urozmaiciłem sobie zatrzymaniem na BP w Żórawkach i spiciem tamże półlitrowego oshee.

W domu melduję się "na śniadanie", dziesięć po dziewiątej unikając skwaru i jednocześnie ciesząc się pierwszą (!) setką, niemal w rocznicę zeszłorocznej... czterysetki. Chwilę później maszerujemy już z psem przez Puszczę Bukową... ;)




Komentarze (6)

często pokonuję tą trasę ale samochodem :D

Trendix 22:20 wtorek, 16 czerwca 2015

Mam sentyment do tej trasy, bo to było moje pierwsze zimowe 200+ :) Tyle że ja leciałem starem góralem, 18-20 km/h. ;] Każda prosta zdawała się nie mieć końca, że o wyczekiwaniu na koniec 16 godzinnej nocy nie wspomnę. ;]

mors 21:39 poniedziałek, 15 czerwca 2015

Dawid - dzięki. Przy okazji - miło, że wróciłeś. :)

strus - przepaść w stosunku do authora :P

Jurek - nie da się ukryć... :)

michuss 06:47 niedziela, 14 czerwca 2015

Przyzwyczaiłeś się do Meridy widzę.

yurek55 20:43 sobota, 13 czerwca 2015

A jaka średnia :)

strus 15:46 sobota, 13 czerwca 2015

No fajny dystans.

davidbaluch 13:19 sobota, 13 czerwca 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!