DPD + Dąbie
Wtorek, 12 kwietnia 2016
· Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
Rano wyszedłem dość późno, stąd jazda dość żwawa. A i tak, jak na złość, wszędzie gdzie się dało łapałem czerwone światła, włączając te, gdzie czeka się najdłużej - 60 sekund!
Po pracy, żeby tak bez niczego do domu nie wracać, przejechałem się do Dąbia. Niestety w deszczu, ale zaprawiony jestem po sobocie ;) Oczywiście zaczęło padać niemal równo o 16, czyli w momencie, gdy opuszczam mury "firmy". I tak padało, padało, padało...









