Rano typowo komunikacyjnie po mieście, a wieczorem, po przepysznej tarcie autorstwa A. spalić kalorie do Polic drogą przez Podbórz. Mimo, że jechałem tędy drugi raz wystąpiłem w charakterze przewodnika. eranis zadowolona, jedynym minusem były dwa piaszczyste odcinki, na których prowadziła - ale razem nie było tego więcej jak 200 m, więc jest ok :)
Spalanie takiej zapewne przepysznej tarty jest niedopuszczalne ;) Mam nadzieję, że po jej konsumpcji zaserwowałeś sobie chociaż pół godzinki dla słoninki, żeby się uleżało ;)
Jeśli mogę doradzić, to następnym razem przy Dębie Bogusława zamiast prosto pojedźcie w prawo za barierkę leśną i w dół. Ubita, szutrowa droga. Cały czas w dół i wyjedziecie prosto na szosę przed Siedlicami. Nie można się zgubić.