Wieczorna przejażdżka do NRD. Na szosę nie znajduję lepszego kierunku, gdy mieszka się w centrum Szczecina. Jedyne co pozostaje to zacisnąć zęby i przemęczyć się jakoś do granicy kraju po koślawych i ruchliwych drogach.
Urzeczony dwa dni wcześniej piękną drogą z Ladenthin do Lebehn postanowiłem przejechać się nią ponownie, tym razem pod górę, czyli do Ladenthin. Potem w Będargowie miast na Warzymice zjeżdżam do Stobna.
Pięknie, jedyne co bym zmienił to huraganowy wręcz wiatr, który na szczęście w trakcie przejażdżki słabł z minuty na minutę.
Komentarze (8)
Marek, te płyty lepsze niż niejeden asfalt u nas. Tunia już wspominała - oni tych płyt nie układają jedna za drugą, tylko wylewają betonem.
Wojtek - jak w opisie, gładkie asfalty i mały ruch. Czego chcieć więcej? ;)
Janusz - jeżdżę z etrexem, a ślad wrzucam na stravę i do RideWithGPS. Dziękuję za miłe słowa.
Fajna wycieczka po dobrze mi znanych terenach. Jeżdżę z reguły przed południem, więc pewno dlatego podobają mi się zdjęcia wieczorne.Jakie masz urządzenie do tworzenia mapek z wycieczek ?