DRzD

Środa, 15 czerwca 2016 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Powrót w potężnej ulewie. Czekałem chyba z 20 minut aż przestanie, ale nic - lało jak z cebra, ani trochę mniej.

Potem okazało się, że przejazd był na swój sposób historyczny - ostatni raz pokonałem Most Cłowy, bo dziś w nocy w związku z jego katastrofalnym stanem zostanie zamknięty, także dla pieszych i rowerzystów. Znacznie skomplikuje to teraz dojazd do Dąbia.

Komentarze (3)

mors, katastrofalny stan został wciepany na blogu u dornfelda. Jak zadasz sobie odrobinę trudu to powinno Ci się udać znaleźć. W wolnej chwili, jeżeli będę miał chęć, wparuję pod spód i porobię jakieś foty, o ile policja mnie nie przegoni, bo patrolują z lądu i z wodu.

Ola, Mostem Pionierów. Po chodniku pełnym śmieci i szkieł lub po jezdni tejże trzypasmowej przeprawy, gdzie mało kto jedzie wolniej niż 100 km/h. A więc, że tak po staropolsku podsumuję, chu*owo... ;)

michuss 16:50 niedziela, 19 czerwca 2016

To jak teraz się do Was dostać? Pytam profilaktycznie :)

starszapani 17:42 czwartek, 16 czerwca 2016

Szkoda, że nie wciepałeś zdjęć tego katastrofalnego stanu. :>

mors 21:04 środa, 15 czerwca 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!