Pierwsza setka w życiu

Poniedziałek, 31 marca 1997 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
Odnalazłem stare zapiski rowerowe. Tak się składa, że wśród tych przejazdów jest moja pierwsza setka w życiu.

Pamiętam jak przez mgłę, ale na 100% jechałem to z wujkiem z Trzebiatowa. Dane liczbowe niezwykle ubogie, bo jechałem na rowerze wujka. On nie uznawał liczników, czas liczył stoperem, a dystans zliczał po słupkach. Niemniej stówka na bank wtedy pękła :)

TRASA: TRZEBIATÓW - Cerkwica - Karnice - Ninikowo - ڌliwin - Rewal - Pobierowo - Dziwnówek - Dziwnów - Międzywodzie - 2 km za Międzywodzie - Międzywodzie - Dziwnów - Dziwnówek - Pobierowo - Rewal - ŒŚliwin - Ninikowo - Karnice - Cerkwica - TRZEBIATÓW

Tak było :P

Komentarze (2)

Wujek dalej jeździ, ale teraz na poziomie "tylko" 5-8 tysięcy. W latach świetności było przynajmniej po 10, a często po 15. Aha, zaczął, gdy skończył 50 lat :P

Cieszę się, że to znalazłem, bo mogę z dokładnością co do jednego dnia wskazać kiedy zaczęło się na dobre :)

michuss 21:35 poniedziałek, 26 września 2016

Czego to ludzie nie zrobią dla podniesienia sobie statystyk na BS. ;))
Dawaj tu Wujka, niech potwierdza zeznania. ;p

PS. ja w 1997 miałem jeszcze tylko składaka na 20" z rekordem dziennym ~16km. xD

mors 20:50 niedziela, 25 września 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!