DPD + Załom

Piątek, 30 września 2016 · Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie
Po pracy z wizytą u znajomych w Załomiu. Powrót z dozwoloną zawartością alkoholu we krwi. Przynajmniej taką mam nadzieję ;)

A rano przyblokował mnie w porcie pociąg. Jak tak się stanie to kaplica, bo toczy się z prędkością ślimaka, a w dodatku często zatrzymuje się, zmienia kierunek jazdy, potem znowu zatrzymuje się, znowu zmienia kierunek jazdy, itd., itp. Tym razem na szczęście trafiłem na sam koniec "przetoku".


Komentarze (6)

Szybko pewnie został bym bez nóg z takimi poradami ;) A poważnie - jakbym nie miał roweru z sobą to pewnie bym się skusił, a tak albo czekam, albo objeżdżam alternatywną drogą (+ ~2 km).

michuss 21:03 poniedziałek, 3 października 2016

Jak się zatrzymie to kicaj między wagonami. ;)

mors 16:22 poniedziałek, 3 października 2016

Pozostało tylko wsiąść z jednej, wyskoczyć z drugiej, jeśli to towarowy.

Hipek 12:55 poniedziałek, 3 października 2016

Wyobraź sobie, że na odcinku 800 metrów od domu do w miarę przejezdnego kawałka ulicy mam dwa takie przejazdy. Jeden towarowy, potrafiący zatrzymać skład na kilkanaście minut z powodu "korka" kolejowego nad Wartą, drugi na trasie Poznań - Wrocław, zamykany co kilka minut. Kiedyś próbowałem nawet dostosować wyjazdy do rozkładu jazdy, ale spóźnienia autorstwa szeroko rozumianego PKP ostudziły mój zapał :)

Trollking 22:35 niedziela, 2 października 2016

Tym bardziej, że nie była to faza - "rower drogę zna, do domu dojedzie" :P

michuss 21:17 niedziela, 2 października 2016

Jeśli na tak wywrotnym i chybotliwym urządzeniu jednośladowym utrzymywałeś kierunek jazdy, to na 100% miałeś dozwoloną liczbę promili. :)

yurek55 20:34 niedziela, 2 października 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!