Wczoraj (10 listopada) Jacek/Hopfen zaproponował mi wypad w kameralnej, szczecińskiej grupce na świąteczny, niepodległościowy obiad do knajpy Sorena w Neu Grambow. Słyszałem o niej same dobre rzeczy już jakiś czas temu, więc nie mogłem odmówić. Cel kulinarny - ciężko o lepszą motywację ;)
Był asfalt, było błoto takie, że zapychało hamulce i błotniki, było grzane wino na DDRce pod Neu Rosow, było prześwietne, domowe żarcie w Zum Bauernhof (KLIK), w tym ekstra gołąbki i czerwona kapusta na słodko, były nieznane drogi i przede wszystkim doskonała kompania ;)
Komentarze (14)
No co Ty, świeczki Adiemu nie postawisz? To może chociaż Bismarckowi... ;) ;p
Adi to jednak zupełnie inna skala niż jakiś prosty niemiecki czy ruski żołnierz, którego wiatr historii przywiał w takie, a nie inne miejsce. Tego nie ma sensu porównywać. Ale dodam od razu, że nie widzę niczego zdrożnego, by któremuś z tych chłopaków też zapalić świeczkę.
A poważnie ... Jesteśmy niestety "obrabiani" w wielu kwestiach przez polityków, kościół, otoczenie, media, ośrodki opiniotwórcze, pracodawców itp.Zawsze tak było. Tylko teraz jest do tego więcej narzędzi i bardziej skutecznych. Ci którzy nami "rządzą" chcą na nas mieć wpływ. Na prywatność pozostaje coraz mniej miejsca. Trzeba mieć nie lada odporność by temu nie ulec. Czy wyobrażaliście sobie kiedyś że przy wspólnym stole można się kłócić i nienawidzić ? Teraz to prawie powszechne ! Moja rada: Robić "swoje".Robić użytek ze swojego mózgu. Nie dać się sprowokować. Uśmiechać, mieć dystans do siebie i innych. Omijać proroków (polityków , media) , jeździć rowerem .... ! :-)
Ja oczywiście, podobnie jak i Ty (bo zapewne dobrze wiesz, że "represje" to nie tylko więzienia i pałowanie - vide: czystki w radiowej "trójce"), lekko ironizuję, ale różnych rzeczy można się spodziewać w kolejnych latach, gdy z roku na rok wszyscy się coraz bardziej prześcigają kto bardziej patriotycznie obchodził 11.XI, kto sobie przypiął flagę, a kto nie, i dlaczego, a jeżeli przypiął to dlaczego taką małą i dlaczego nie maszerował, itd., itp... ;)
Wyczuwam w Twoim komentarzu Michale podświadomą chęć bycie represjonowanym za to, że nie popierasz obecnie rządzących. Nie jesteś w tym odosobniony, na grupie KOD jest to powszechne, powiedziałbym nawet - nadrzędne oczekiwanie. A tu jak na złość ten faszystowski, łamiący demokrację PiS, nikogo nie pałuje na demonstracjach, do więzień nie zamyka, drugiej Berezy Kartuskiej nie otwiera... Jak żyć...? :)
Ja też mam specyficzne, więc napiszę tylko, że póki wolno - jeździmy gdzie chcemy, ale spokojnie, możliwe, że ktoś wymyśli przepisy na temat tego jak mamy spędzać ten dzień i wówczas się to zmieni :P
Inna sprawa, że szczecinianie dość gremialnie ruszyli 11. listopada za granicę. My jesteśmy w pewien sposób usprawiedliwieni, bo pan Soren ma w tygodniu niższe ceny niż w weekendy ;)