Ramin przez Nadrensee

Niedziela, 22 stycznia 2017 · Komentarze(11)
Kategoria wycieczka
MAPA

Najgroszy kawałek dzisiaj to DDRka z Rosówka do Neu Rosow. Zalodzona, nieodśnieżona. Czyli dokładne przeciwieństwo "szwarcówki" i niemieckich, nawet bocznych asfaltów. No, może poza uwiecznionym na zdjęciu zjeździe między Pommellen a Ladenthin.










Komentarze (11)

Marek, licznik jest na Ku Słońcu, poniżej cmentarza w kierunku ronda Gierosa.

Troll, ale trzeba przyznać, że zalodzony był tylko ten kawałek od Neu Rosow do granicy, reszta w jak najwyższym porządku. Nie wiem jednak jak to wyglądało wcześniej. Teraz przez kilka dni było cieplej i zdążyły się śniegi roztopić, ale patrząc na stan DDRek wiele wskazuje na to, że raczej tam zalegał i nie były na bieżąco odśnieżane. Zresztą co się dziwić - sam skraj państwa, DDRki między małymi miastami...

michuss 07:43 wtorek, 24 stycznia 2017

Naprawdę Niemcy dopuszczają do syfu na ddr-kach? Tak bardzo im zazdroszczę rowerowej cywilizacji, że miło jest się dowiedzieć, że też nie mają 100% raju :) szkoda tylko, że akurat Ty musiałeś mnie o tym poinformować :)

Trollking 19:20 poniedziałek, 23 stycznia 2017

Jurek, nie mam pojęcia. Może liczy tylko poruszających się po DDRce albo są pod spodem jakieś specjalne czujniki w przeciętnym odstępie kół rowerowych? Cholera wie. Faktem jest, że nie spotkałem się z sytuacją, żeby mnie pominął.

michuss 07:11 poniedziałek, 23 stycznia 2017

W pierwszej chwili nie załapałem z tym liczeniem rowerzystów, dopiero po komentarzu wróciłem do zdjęcia. A jak on odróżnia od pieszych? :)

yurek55 21:49 niedziela, 22 stycznia 2017

Nie na widzę lodu na drogach

strus 18:40 niedziela, 22 stycznia 2017

Jechałem, ale Ciebie nie wdziałem. Był jeden spieszony, ale to jakiś Hans ;)

Pod Ladenthin bezpiecznie, są wyjeżdżone dwa ślady i było w nich mokro, ale nie ślisko. Można śmigać pełną prędkością :)

michuss 18:39 niedziela, 22 stycznia 2017

haha .....jechałeś do Neurosow ? ...ja szłam sobie .... a do ladenthin widze , ze i tak troche się roztopiło .....ale nie mów , że to tez jest takie adrenalinkowe ...uroki zimy ! ;)

tunislawa 18:36 niedziela, 22 stycznia 2017

Wcale nie wcześnie! 3 minuty przed 11.

Na marginesie - w życiu nie odważył bym się trzymać rowerów w piwnicy. No, chyba, że okolica bezpieczna...

michuss 18:11 niedziela, 22 stycznia 2017

No i wyszła Tobie całkiem niezła wycieczka w dobrym tempie, chociaż smucą uwagi na temat stanu dróg. Celne są Twoje uwagi na temat tego co i gdzie teraz można kupić. Rowery trzymam w piwnicy i tam jest konieczna nowa kłódka - zostaje więc Castorama. Chyba wcześnie jechałeś przez Ku Słońcu skoro na liczniku odnotowano tylko 11 bikerów.

jotwu 18:03 niedziela, 22 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!