Oj, nie taki drobny ten kryzys. Nie bądź taki skromny. ;))
mors 19:18 poniedziałek, 11 września 2017
Darek, rzeczywiście, przyznaję. Przechodzę drobny, BSowy kryzys, nie mam weny, ale i czasu. Postaram się nadrobić w najbliższym czasie.
michuss 06:27 poniedziałek, 11 września 2017
Janusz - trasa, choć krótka, to bardzo obfita w podjazdy i zjazdy. To właśnie na jednym z nich, konkretnie na zjeździe ze Strzebielinka do Rybna, udało się wykręcić ten przyzwoity maks. I powiem Ci szczerze, że planuję wybrać się tam Hanką i runąć w dół, by dobić do 70 km/h. Spokojnie jest to tam do zrobienia :)
Ze szczecińskiej "historii" Twoich wycieczek pamiętam, że jeździsz bardzo szybko - tu średnia szybkość jazdy w "Twojej" normie ale skąd ta maksymalna ? Urocza trasa na środkowym zdjęciu a na innym urocza dziewczyna.
jotwu 05:45 poniedziałek, 11 września 2017
Opis bardzo szeroki,oby takie drogi nie były
strus 08:18 środa, 6 września 2017
Ciekawie.......
jotka 14:26 poniedziałek, 4 września 2017
Tam oprócz tego zakładu nic nie ma - obejrzyj sobie street view między Gniewinem a Rybnem :)
michuss 19:37 niedziela, 3 września 2017
I to jest wyższość jeżdżenia z autochtonem. :)
yurek55 19:04 niedziela, 3 września 2017
Nie miałem pojęcia, że Strzebielinek tam jest
yurek55 19:03 niedziela, 3 września 2017