DPPD
Piątek, 9 lutego 2018
· Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Dzisiaj #globalbiketoworkday, więc dla odmiany postanowiłem wybrać się do roboty rowerem :P
Rano bardzo zimno, poprzeczka ustawiona wysoko. Na Zaleskich Łęgach garminowski czujnik wymierzył mi -11 stopni! O dwa mniej niż wczoraj, a więc rekord zimy 2017/2018 pobity. Ciekawe czy zejdzie niżej?
Jak już wspominałem znów wybrałem się przez Zaleskie Łęgi, żałuję, że nie korzystałem z tych mrozów w poprzednie dni i jeździłem przez Zdroje. Błoto pozamarzało, jechało się wspaniale, bez aut wkoło.
Powrót trasą tradycyjną, a że jeszcze później miałem "wychodne" to i najkrótszą drogą wróciłem do chaty. Wieczorek też mroźny, ale już nie tak jak rano: -6.


Rano bardzo zimno, poprzeczka ustawiona wysoko. Na Zaleskich Łęgach garminowski czujnik wymierzył mi -11 stopni! O dwa mniej niż wczoraj, a więc rekord zimy 2017/2018 pobity. Ciekawe czy zejdzie niżej?
Jak już wspominałem znów wybrałem się przez Zaleskie Łęgi, żałuję, że nie korzystałem z tych mrozów w poprzednie dni i jeździłem przez Zdroje. Błoto pozamarzało, jechało się wspaniale, bez aut wkoło.
Powrót trasą tradycyjną, a że jeszcze później miałem "wychodne" to i najkrótszą drogą wróciłem do chaty. Wieczorek też mroźny, ale już nie tak jak rano: -6.











