DPPD

Piątek, 9 lutego 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Dzisiaj #globalbiketoworkday, więc dla odmiany postanowiłem wybrać się do roboty rowerem :P

Rano bardzo zimno, poprzeczka ustawiona wysoko. Na Zaleskich Łęgach garminowski czujnik wymierzył mi -11 stopni! O dwa mniej niż wczoraj, a więc rekord zimy 2017/2018 pobity. Ciekawe czy zejdzie niżej?

Jak już wspominałem znów wybrałem się przez Zaleskie Łęgi, żałuję, że nie korzystałem z tych mrozów w poprzednie dni i jeździłem przez Zdroje. Błoto pozamarzało, jechało się wspaniale, bez aut wkoło.

Powrót trasą tradycyjną, a że jeszcze później miałem "wychodne" to i najkrótszą drogą wróciłem do chaty. Wieczorek też mroźny, ale już nie tak jak rano: -6.





Komentarze (3)

Prawda. Dzień wcześniej było -9 i już to bardzo mnie zdziwiło, a tu proszę! Inna sprawa, że czy -6 czy -11 to wielkiej różnicy się nie czuje.

michuss 17:40 wtorek, 13 lutego 2018

To w ogóle ciekawostka, że przez te kilka dni tereny położone blisko morza miały najniższe temperatury w Polsce.

Trollking 17:01 poniedziałek, 12 lutego 2018

-11 takiej chyba jeszcze temperatury nie zaliczyłem.

strus 09:31 poniedziałek, 12 lutego 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!