D-Gumieńce-P-Rajkowo-D




No w sumie chyba kiedys sam zorganizuje protest....przeciwko goracym posilkom. ;D;D
mors 23:11 sobota, 24 marca 2018
M-ss: dzieki za propozycje, chociaz zdaje sie, ze w gruzinskiej kuchni chlodne jest tylko wino... ;)))
Oni w Szczecinie też się otworzyli (nota bene 3 bramy dalej jak ta, w której byliśmy), we Wrocławiu też jadłem w Chaczapuri i jedzenie było ok :)
michuss 17:14 sobota, 24 marca 2018
Co do protestu - nie było napastliwych wrzasków. Cieszę się, że tam dotarłem.
Ja z kolei zawsze, gdy jestem w Krakowie nawiedzam knajpę o nazwie właśnie Chaczapuri. Sieciówka regionalna, ale pyszna :)
Trollking 16:04 sobota, 24 marca 2018
Co do protestu to wyjątkowo mam mieszane uczucia - sprawa słuszna, ale męczą mnie wrzeszczące kobiety :)
Protestowałbyś - przynajmniej w Imereti. Podaje się tam gorące potrawy :P Przepyszne, jak nawiedzisz Szczecin to będzie okazja spróbować chaczapuri tudzież czinkali ;)
michuss 00:29 sobota, 24 marca 2018
Nieprotestowalbym. :p Ani na placu, ani w gruzinskim przybytku (btw. jakie wrazenia tamze?). ;)
mors 00:22 sobota, 24 marca 2018