Z portu do domu przez Kraków

Niedziela, 15 lipca 2018 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
W weekend czas na rower został mi jedynie w niedzielne popołudnie. Postanowiłem przyprowadzić sobie rower z portu do domu przez dawno nieodwiedzane, kochane Niemcy :) A końcówka dodatkowo przez zapomnianą, a bardzo fajną drogę z Chlebowa przy brzegu Jeziora Binowskiego do Binowa, skąd niezłym podjazdem Drogi Mazowieckiej do krzyżówki z Drogą Kołowską. Na koniec szybki, godny PRa na stravie zjazd do Podjuch.






Komentarze (7)

MLJ, dominowały mimo wszystko asfalty. A Mazowiecka fajna do podjeżdżania i jeszcze lepsza do zjeżdżania :)

Jurek - a ja włoskie i się posuwam :)

Trollking - ominęła go ta dysputa ;)

Tunia - na upartego samochodem się przejedzie, ale rowerem bez najmniejszych problemów. Polecam :)

Kuba - tak, to jest Kościno.

Darek - a nie przejedżałeś jeszcze tam granicy? Fajne miejsce :)

michuss 21:44 wtorek, 17 lipca 2018

Granica ....wymiata.

strus 17:31 wtorek, 17 lipca 2018

Drugie zdjęcie to przejście w przez Kościno ? :)

jotka 07:31 wtorek, 17 lipca 2018

da się jechać tą do Binowa ? kiedys to był hororek ...ale wtedy autkiem tam jeździliśmy :)

tunislawa 21:51 poniedziałek, 16 lipca 2018

Jak ja Ciebie z tymi Niemcami rozumiem :)

Teraz tylko poczekajmy na Morsa, zaraz się zacznie... :P

Trollking 20:04 poniedziałek, 16 lipca 2018

Michuss, ja mam niemieckie nazwisko ale tak daleko się nie posuwa ... :-))

Jurek57 19:08 poniedziałek, 16 lipca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!