Gartz
Środa, 16 stycznia 2019
· Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Wieczorny wypad do niemieckiego Gartz, czyli Hradyszcza. Chciałem tylko do Mescherin, tam z reguły kończę pętlą przez nabrzeże, ale jechało się tak fajnie, że jednak puściłem się przez las aż do Gartz. Powrót landową "dwójką", z kosteczkowym wyjazdem pod górkę z miasta, a potem do Gryfina i "trzydziestką jedynką", pustą o tej porze z powrotem do domu.











