Do Reczyńskich po chleb i do biblioteki
Piątek, 18 stycznia 2019
· Komentarze(1)
Kategoria komunikacyjnie
Po pracy przejażdżka do miasta - najpierw do piekarni Reczyńskich, którą wychwalałem tu już wiele razy, a to za świetny chleb nomen omen razowy ;) A potem do biblioteki. Z kronikarskiego obowiązku - oddałem "Sonneberg" Vargi, a wziąłem "Króla" Twardocha.
W drodze powrotnej fotografuję jeszcze serce ze zniczy oraz filharmonię podświetloną na sposób żałobny, z czarnym pasem po środku. Blog rowerowy to może nie miejsce na takie spostrzeżenia, ale muszę przyznać, że bardzo wstrząsnęła mną śmierć Adamowicza. Byłem przez kilka dni "rozłożony na łopatki" przez to zdarzenie. Coś strasznego...










