Popołudniowa przejażdżka - chciałem sprawdzić polecaną przez kolegę z pracy "serwisówkę" S3, łaczącą Gardno z Sobieradzem. Jest ok. Dalej po ludnej DDRce z Chwarstnicy do Gryfina i bokami, przez Dębce i Stare Brynki do domu. Zdjęć - nietypowo jak na mnie, brak, ale nie chciało mi się odpinać telefonu z uchwytu, za który dziękuję Shrinkowi :)
Komentarze (4)
No nie mam patentu, tylko kieszonka. Póki co nie przełożyło się to na jakieś negatywne działanie telefonów, a wożę na plecach dwa :)
Troll, a jaki masz patent? Bo ja starą lumię woziłem w kieszonce na plecach i miałem do niej dostęp w sekundę, ale nie przejmowałem się w ogóle tym, że trawił ją pot. Teraz telefon jeżeli na plecach to w woreczku, a na kierownicy jest bezpieczny - wyjęcie z uchwytu zabiera tylko kilka sekund.
To jest właśnie minus uchwytów - mam takowy, ale jak sobie uświadomiłem, że zrobienie zdjęcia jakiemuś mordercy za kierownicą zajmuje nie kilka sekund, a minutę, przestałem używać :)