m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 68.83km
  • Teren 4.90km
  • Czas 04:00
  • VAVG 17.21km/h
  • VMAX 41.40km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1795kcal
  • Podjazdy 388m
  • Sprzęt Marian
  • Aktywność Jazda na rowerze

Insel Usedom integracyjnie

Sobota, 21 września 2019 • dodano: 16.10.2019 | Komentarze 3

MAPA

Koleżanka z pracy obmyśliła plan wyprawy po wyspie Uznam. W dwa samochody, siedem osób i dwa rowery dojechaliśmy na miejsce, do Świnoujścia, przed przystań promową. Różnica wynika z tego, że większa część ekipy, a konkretnie wszystkie niewiasty pożyczyły sobie rowery na miejscu. Nie zwykłe rowery, tylko "elektryki". I był to strzał w dziesiątkę, bo wszyscy dojechaliśmy do mety w świetnych humorach. Różnica w jeździe na zwykłym rowerze - kolosalna. Skorzystałem z okazji, żeby się przejechać. Największy efekt jest wtedy, gdy próbuje się jechać wolno - zdaje się, że bateria jest odcinana, gdy przekroczy się 25 km/h. Na licznych (sic!) podjazdach na wyspie dziewczyny dostawały takiego szwungu, że trzeba było się nieźle napracować, żeby je dogonić.

Odwiedziliśmy parę ciekawych miejsc, zjedliśmy niezły obiad w Uznamie (Usedom). Powrót już dość szybki, bo gonił nas czas - rowery trzeba było oddać do 18. Na koniec jeszcze spacer na plażę i powrót spokojny do Szczecina. Wyjazd zaliczam do kategorii "epickie 2019" ;)











Kategoria wycieczka



Komentarze
Trollking
| 21:23 środa, 16 października 2019 | linkuj Mój osobisty ojciec myśli o elektryku właśnie do jazdy po górach, ale mam mieszane uczucia. Raz, że to jest strasznie drogie, dwa, że faktycznie odcina się przy 25 km/h. Ale dla osób ze słabszą kondycją to faktycznie fajna rzecz.

Ciekawe fotki :)
michuss
| 19:33 środa, 16 października 2019 | linkuj Jak by nie było pocieszające jest to, że dla nas na stare lata będzie odpowiedni sprzęt ;)
strus
| 19:32 środa, 16 października 2019 | linkuj Też myślałem o elektryku dla małżonki ale ona ostatni się bardzo obija więc szkoda kasy na nowy rower.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!