Pęknięta szprycha
Niedziela, 6 marca 2011
· Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Siwkowo-Małkocin-Klępino-STARGARD
Tradycyjna trasa do betonówki i z powrotem, nieco frustrująca, bo dość mocno odczuwam długą przerwę zimową. Wymęczył mnie dojazd do Poczernina, bo było cały czas pod wiatr, a poza tym na dużej części w odkrytym terenie. Jak już tam dotarłem to próbowałem się zorientować gdzie powstaje obiekt, o którym przeczytałem niedawno w Focusie, mianowicie jedyne w Europie... Centrum Egzorcyzmowania. Poszukiwania okazały się bezskuteczne, ale przyznać muszę, że nie włożyłem w nie "całego serca";)
Powrót rewelacja, cały czas z wiatrem. Pomiędzy Klępinem a Stargardem słyszę charakterystyczny strzał z tylnego koła-od razu domyślam się, że poszła szprycha, choć wcześniej mnie coś takiego nigdy nie spotkało. Moją pewność ugruntowuje fakt, że koło zaczyna ostro kolebać się na boki, szczęśliwie jednak nie bijąc o klocki hamulcowe.
Dzisiaj (wtorek) koło pojechało do naprawy.
Tradycyjna trasa do betonówki i z powrotem, nieco frustrująca, bo dość mocno odczuwam długą przerwę zimową. Wymęczył mnie dojazd do Poczernina, bo było cały czas pod wiatr, a poza tym na dużej części w odkrytym terenie. Jak już tam dotarłem to próbowałem się zorientować gdzie powstaje obiekt, o którym przeczytałem niedawno w Focusie, mianowicie jedyne w Europie... Centrum Egzorcyzmowania. Poszukiwania okazały się bezskuteczne, ale przyznać muszę, że nie włożyłem w nie "całego serca";)
Powrót rewelacja, cały czas z wiatrem. Pomiędzy Klępinem a Stargardem słyszę charakterystyczny strzał z tylnego koła-od razu domyślam się, że poszła szprycha, choć wcześniej mnie coś takiego nigdy nie spotkało. Moją pewność ugruntowuje fakt, że koło zaczyna ostro kolebać się na boki, szczęśliwie jednak nie bijąc o klocki hamulcowe.
Dzisiaj (wtorek) koło pojechało do naprawy.









