STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Motaniec-Niedźwiedź-Szczecin(Zdunowo-Wielgowo-Dąbie-port) i z powrotem.
W końcu znowu udało mi się pojechać i wrócić z pracy na rowerze. Zaoszczędzone jakieś 20 zł na benzynie;)
Rano mgła. Zaliczenie po długim czasie prawie kompletnej ddr ze Stargardu do Motańca. Zrobiona bardzo przyzwoicie, asfalt równy, oby tylko piesi się nie pchali w obrębie Zieleniewa i Morzyczyna, bo w weekendy bywa tam gęsto, a chodnik został... no... symboliczny. Dodatkowo, w drodze powrotnej mijałem się z debilami na quadach, którzy urządzili sobie na niej wyścigi-ręce opadają.
Między Niedźwiedziem a Zdunowem po ostatnich opadach bardzo dużo błota.
W drodze powrotnej okazuje się, że droga rowerowa jest już kompletna, bo w ciągu dnia wylano asfalt w samej Kobylance. Świetna inwestycja, miła odmiana po niektórych bublach w samym Stargardzie.
Właśnie wróciłem z rekonesansu drogi Wielgowo-Sowno. Faktycznie robią właśnie utwardzoną nawierzchnię, wygląda to tak, że rozłożyli folię na nią sypią kamień a na to jeszcze tłuczeń chyba z cementem albo z czymś takim, bo w efekcie wygląda to na drogę jak z wylanego betonu (nie wiem jak to nazywać fachowo, bo się na tym nie znam). Na gotowych odcinkach wygląda to całkiem-całkiem. Co do drogi Wielgowo-Niedźwiedź, ta sama osoba co wcześniej tłumaczyła, że jest to droga należąca do Lasów Państwowych i ewentualna inwestycji wymaga uzgodnień kilku instytucji co już trochę trwa. Ale mieszkańcy Niedźwiedzia i Reptowa nieprzerwanie trzymają kciuki, tak że może coś, kiedyś z tego będzie :)
AreG-słyszałem, że podobno mają zrobić drogę z Niedźwiedzia do Zdunowa, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jeśli tak się stanie to dojazd do Szczecina będzie jeszcze dogodniejszy;) A co do asfaltowania Wielgowo-Sowno to nic nie słyszałem, ale nawet ciężko mi to sobie wyobrazić, prędzej łyknę, że zrobią Reptowo-Sowno. ;)
Szczerze mówiąc bywało, że nawet od Motańca zjeżdżałem na "dziesiątkę";) Natomiast teraz, jak już dotrę do Niedźwiedzia to nie chce mi się cofać z powrotem na "główną", tym bardziej, że tam potem jest wstrętny fragment przed samą Płonią, gdzie jest bardzo duży ruch i nie ma pobocza (z resztą dalej, w kierunku autostrady jest podobnie). A jak sobie pojadę Tczewską to i ruch mniejszy i przez las można sobie spokojnie przejechać, a trasa zajmuje mi może 5 minut dłużej.
Do Szczecina jeżdżę też przez Niedźwiedź, ale tam skręcam w lewo i przez las dojeżdżam do dwupasmówki. Nie ma tam zakazu jazdy rowerem, tak że legalnie można smignąć asfaltem omijając błoto w lesie na drodze do Zdunowa.