Zakopane - Kraków

Sobota, 6 września 2003 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
ZAKOPANE-Chochołów-Raba Wyżna-Chabówka-Skomielna Biała-Pcim-Myślenice-KRAKÓW

VII, ostatni dzień wyprawy Wejherowo-Zakopane.

Cały dzień w pośpiechu. Wyjeżdżamy wcześnie rano, pogoda piękna, góry widoczne jak na dłoni.

Tradycyjne zakupy na Krupówkach, w tym oscypki i świeże bułki, które zjadamy na śniadanie we wiacie PKS między Zakopanem a Kirami:) Potem szybko w dół, prawie do samej Raby. Dalej zmieniamy plany, żeby zdążyć na pociąg-zamiast przez Wiśniową jedziemy "zakopianką" w masakrycznym ruchu. Może i dobrze, bo po dojeździe do dworca zostaje nam jedna godzina.

Na końcówce, od Myślenic jazda w towarzystwie jakiegoś rowerzysty (na zjazdach go wyprzedzamy naszymi obładowanymi rowerami, na podjazdach od nas dogania i wyprzedza). Na wjeździe do Krakowa, na jakichś światłach pytam go o drogę na dworzec główny-każe siąść na koło i tak zasuwamy z językami na asfalcie;)

Podróż powrotna z przygodami, głównie dzięki nawiedzonej konduktorce, która nie pozwala wstawić rowerów do pustego wagonu do przewozu osób na wózkach inwalidzkich (w końcu, po długich pertraktacjach udaje się ją przekonać).

Na Krupówkach, w tle Giewont © michuss


Na Krupówkach © michuss


Widok na Tatry Zachodnie z okolic Chochołowa © michuss


Widok na południowy zachód z okolic Skomielnej z DK 7 © michuss

Komentarze (3)

Jakość typu miazga, poniekąd dosłownie. ;)
Żeby było śmieszniej, to taki sprzęt podówczas sporo kosztował. ;]

mors 19:24 niedziela, 8 lutego 2015

Żeby było ciekawiej to nie są zdjęcia cyfrowe jako takie, a fotografie (cyfrowe) zwykłych zdjęć analogowych. :)

Pierwszy aparat cyfrowy, który widziałem miał ojciec kolegi uwidocznionego na tych zdjęciach. Pamiętam jakie to robiło wówczas wrażenie. Gdy wejdziesz w moje rowery i znajdziesz zdjęcie przy authorze horizon (zrobione na starcie komentowanej wyprawy, między Wejherowem a Redą) będziesz mógł ocenić jakość ówczesnej foto cyfrowej... ;)

michuss 18:52 niedziela, 8 lutego 2015

Fajne zdjęcia archeo ;) Ja sprzed ery powszechnej fotografii komórkowej nie mam ani jednego zdjęcia na rowerze...
...chociaż jak dobrze policzyć i odliczyć monocykle, to moje pierwsze zdjęcie na rowerze nie ma nawet roku. ;]

mors 18:31 niedziela, 8 lutego 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!