Jest średnio

Piątek, 6 kwietnia 2012 · Komentarze(4)
STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn i z powrotem

Pierwsza jazda po, niech policzę, 11 dniach. Z roweru, oprócz różnorakich obowiązków i przyjemności, ściągnął mnie podejrzany ból kolana, który swe źródło ma najprawdopodobniej w nagłym, awaryjnym wypinaniu prawej stopy z spda w lesie pod Niedźwiedziem w dniu 12 marca. Od tego wydarzenia miałem już dwie dłuższe przerwy i sam nie wiem co myśleć, bo dzisiaj jak wsiadłem to nie ujechałem nawet kilometra jak znów odczułem charakterystyczne ni to kłucie, ni uciskanie:( Narastało to to przy jeździe pod wiatr lub pod górę (co logiczne), słabło przy jeździe z wiatrem i na lżejszym przełożeniu. Nie powiem, żeby mnie to szczególnie ucieszyło.

Jest jednak iskierka nadziei, bo jakiś kilometr przed domem doszedłem do wniosku, że to siodło to coś chyba za nisko i... nie chcę zapeszać, ale ból nieco jakby ustąpił. No nic, zobaczymy co będzie dalej. Najbliższa okazja do jazdy dopiero we wtorek.

Dzisiejsza jazda pomiędzy jedną a drugą pracą (szef nas wcześniej zwolnił z okazji W.P.). Wiatr z południa, sucho, słonecznie. Wyjazd o 15.20, powrót o 16.20 (kilka minut postoju na molo nad Miedwiem).

Przy okazji Wesołych Świąt wszystkim tym, którzy to przeczytają.

Komentarze (4)

Niech zajączek szczodry będzie
i z jajeczkiem do Ciebie przybędzie,
niech święconka smaczna będzie,
a w Dyngusa woda wszędzie.

rowerzystka 16:19 sobota, 7 kwietnia 2012

No to życzymy powrotu do 100% dyspozycji. No i smacznego jajka też ;)

gdynia94 23:58 piątek, 6 kwietnia 2012

Pokombinuję jeszcze z siodełkiem i ew. butami, jeśli problem będzie się nadal utrzymywał.

Na wspólną jazdę jestem oczywiście chętny tylko z czasem problem, bo póki co jeszcze ciągle każdą wolną chwilę będę spędzał w Stepnicy, gdzie muszę wszystko dopiąć na ostatni guzik. ;)

michuss 21:18 piątek, 6 kwietnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!