Kołowo

Niedziela, 3 lutego 2013 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-Niedźwiedź-Szczecin(Zdunowo-Wielgowo-Dąbie-Słoneczne-Klęskowo)-Kołowo-Dobropole Gryfińskie-Stare Czarnowo-Kołbacz-Bielkowo-Jęczydół-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD

MAPA

Wreszcie udało mi się wyruszyć gdzieś na dwóch kółkach. Rower jest po remoncie. Odebrałem go w poniedziałek. Serwisowany był w sklepie MADBIKE na 26 Kwietnia w Szczecinie przez jednego z „bikestats`owiczów” Piotrka g286. Gdy go odbierałem Piotr stwierdził, że jest chyba w lepszej kondycji niż w momencie zakupu. Dzisiejszy wyjazd to potwierdził. Pomijam fakt, że żal było ruszać i brudzić wypucowany sprzęt (faktycznie wyglądał jak nówka, aż zrobiłem zdjęcie, by to uwiecznić). ;)



Ponieważ prognozy zapowiadały wiatr z zachodu ruszyłem właśnie w tym kierunku. Najpierw standardowo przez promenadę nadmiedwiańską, a dalej do Szczecina przez Niedźwiedź, z tym, że od przejazdu pod DK10 podjechałem do wsi trochę inną drogą. W Niedźwiedziu jadę tuż za innym użytkownikiem authora, jednak on pod koniec zabudowań odbija do Zdunowa lekko w prawo, a ja wybieram trasę, którą jeszcze nie jechałem (jadę prosto).

Ze Zdunowa do Dąbia przez Tczewską. Na wiadukcie fotografuję wyremontowaną S6/S3. Jeśli ktoś chce obejrzeć jak się zmieniła od zeszłego roku to zapraszam pod jeden z moich styczniowych wpisów, gdzie również robiłem podobne zdjęcie.



Z Dąbia przez Pomorską i przebudowywany węzeł wyjazdowy z miasta.



Potem południową jezdnią wspomagającą ul. Struga, która obecnie jest jednokierunkowa (na marginesie-odwrotnie do mojego kierunku jazdy). Za C.H. „Słoneczne” odbijam w lewo, w Łubinową i rozpoczynam stopniowe nabieranie wysokości. W Góry Bukowe wjeżdżam tradycyjnie, ul. Chłopską. Podjazd z czasem nabiera stromizny, ale po pokonaniu kulminacyjnego momentu potem jest już niezgorzej.

Asfalty w Puszczy Bukowej bardzo śliskie. Jechałem wolno, a i tak miałem pietra, że się „wyglebię”. Na szczęście udało się tego uniknąć, ale momentami było (chyba) blisko.



Zjazd przez Dobropole do Starego Czarnowa, ale, jak wspominałem, przy takiej nawierzchni za wiele radości z jazdy w dół nie było.

Od Starego Czarnowa tradycyjnie przez Kołbacz, gdzie zaliczam pierwszy „posiłek”, o ile można tak nazwać wyciśnięcie odrobiny słodkiego mleka z tubki. Kończę też kawę z mlekiem, którą wiozłem w moim biedronkowym „pseudotermosie”.





Końcówka już mnie męczy. Daje znać dłuższa przerwa od jazdy. No i zimno, bo przez większą część trasy utrzymywała się ujemna temperatura.

Komentarze (8)

pozazdrościć rowerku w takim stanie :)

gdynia94 20:02 wtorek, 5 lutego 2013

Ale ci zazdroszczę ja też miałem zrobić wypad w weekend ale w nocy z piątku na sobotę obudził mnie ból ucha i wolałem nie ryzykować.

strus 10:14 poniedziałek, 4 lutego 2013

Mocowanie fotelika.

Michuss 22:28 niedziela, 3 lutego 2013

Co to za skrzynka na ramie ?

Misiacz 21:49 niedziela, 3 lutego 2013

Rowerek wspaniale wygląda. Jęczydół - nazwa jak nazwa, jest wiele takich "powalających" w naszym państwie ;)

rowerzystka 19:01 niedziela, 3 lutego 2013

No, niezła jest. Ale i tak nie przebije pewnej krzyżówki nieopodal Wejherowa, gdzie stoją dwa drogowskazy (w prawo i lewo od głównej drogi) z napisami: "Płaczewo" i "Jęczewo". ;)

michuss 16:16 niedziela, 3 lutego 2013

Rozwaliła mnie nazwa Jęczydół :)

lukasz78 16:10 niedziela, 3 lutego 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!