Wspaniała, choć wytyczona dziś rano na stravie od niechcenia trasa w okolicach Łobza, Drawska i Świdwina. Piękna pogoda - babie lato. w pełni. Do tego pyszne krajobrazy, fajne, szutrowe drogi, zwierzyna dzika i udomowiona ;) Czego chcieć więcej? Oby jak najwięcej takich wyjazdów!
Ponieważ dzień wcześniej było imprezowanie i samochód został w mieście musiałem po niego pojechać. Pół niedzieli dogorywałem, drugie pół się zbierałem, z nastawieniem, że jednak pojadę autobusem. Koniec końców wybrałem się jednak na rowerze, przy okazji zahaczając o komisję wyborczą gdzie zagłosowałem - po to by kilka godzin późnej poczuć rozczarowanie.
W mieście lody na Rayskiego. Tamże koncert jakiejś fajnej kapeli bluesowo-rockowej.