m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka

Dystans całkowity:66235.28 km (w terenie 3686.23 km; 5.57%)
Czas w ruchu:2973:34
Średnia prędkość:21.93 km/h
Maksymalna prędkość:75.30 km/h
Suma podjazdów:177935 m
Maks. tętno maksymalne:191 (100 %)
Maks. tętno średnie:185 (96 %)
Suma kalorii:908099 kcal
Liczba aktywności:892
Średnio na aktywność:74.25 km i 3h 22m
Więcej statystyk
  • DST 150.38km
  • Czas 07:45
  • VAVG 19.40km/h
  • VMAX 47.10km/h
  • Sprzęt Author Horizon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sierakowice

Sobota, 24 lipca 2004 • dodano: 12.11.2011 | Komentarze 0

RELACJA WYSŁANA NA "PRECLA":

Dzisiaj postanowilem wstac skoro swit i ruszyc na jakis maly wypadzik. Budzik
nastawilem na 4:45 rano i o 5:20 juz razno pedalowalem z Wejherowa droga nr 6
do Luzina. Bylo mgliscie, ale co jakis czas tu i owdzie przebijalo sie
niebieskie niebo. Dawalo to wiec szanse na lepsza pogode, chociaz w tych
porannych mgielkach jechalo sie bardzo OK.
Fajne wrazenia daje przejazd o tak wczesnej porze. Drogi puste, ruchu prawie
nie ma. Bywalo,ze na odcinku 5 km nikt mnie nie wyprzedzal (mowie o lokalnych
szosach). Mijalem Luzino, potem Barlomino, Poblocie, Strzepcz. Tu skrecilem w
lewo, na Mirachowo. Wkrotce moim oczom ukazala sie dolina rzeki Leby. Piekny
widok, szczegolnego uroku dodawaly mu nieustepujace mgly. Powietrze rzeskie, w
uszach gra Pink Floyd, jedzie sie swietnie, mimo, ze az do Mirachowa droga
wiedzie lekko pod gore. W tej miejscowosci skrecam w prawo, w kierunku wsi
Mojusz. Tutaj droga juz bardziej zdecydowanie pnie sie do gory. Wkrotce mgla
sie zageszcza do tego stopnia, ze mam wrazenie,ze podrozuje w "chmurach".
Ciagle podjezdzanie sprawia wrazenie pobytu w gorach. Lekka mzawka nie psuje
mi nastroju. Wszakze dopiero 7.30, a ja juz ponad 40 km od domu - tego jeszcze
nie przerabialem!
W Mojuszu skrecam w prawo, na droge Kartuzy-Slupsk. Jade nia okolo 6 km, az
do Sierakowic. Miasteczko dopiero ozywa, na ulicach niewielu ludzi, ale sklepy
juz pootwierane. Opuszczam Sierakowice bez zatrzymania i kieruje sie na Lebork
(droga 214). Wysylam smsy do znajomych z pozdrowieniami z Sierakowic :-).
Wiekszosc pewnie jeszcze spi.
Droga 214 docieram do Lebuni, gdzie postanawiam skrecic w lewo do Cewic. To
miejscowosc odlegla o 4 km. Docieram tam i zaraz wracam w powrotna droge. Do
wyzej wzmiankowanej Lebuni jade ta sama trasa, potem przez pola w kierunku
Popowa na trasie Linia-Lebork. Przed Popowem jest urokliwa wioseczka Okalice.
Bardzo fajnie wyglada przejazd przez nia. Zjezdzamy ze sporego wzniesienia,
wpadamy w "widny" zakret 90', krotka prosta i kolejny zakret o 90', tym razem
w przeciwna strone. A wszystko to na zjezdzie, wiec daje fajny efekt.
W Lini zatrzymuje sie przy opuszczonym dworcu kolejowym na linii Lebork-
Kartuzy. To obraz nedzy i rozpaczy. Wszystkie szyby potluczone. Co dalo sie
ukrasc zostalo ukradzione. Rowerek opieram o szyne i na peronie (pozbawionym
juz plyt chodnikowych) zjadam swoje sniadanko. Jest 9.40. Postanawiam wracac
przez tzw. "lasy strzebielinskie". w tym celu kieruje swe kola do miejscowosci
Tluczewo. Tu podejmuje sie skretu w lewo na Nawcz, Rozlazino, Godetowo.
Dojezdzam po 6km do tej pierwszej miejscowosci. Tu po wywiadzie z
miejscowym "farmerem" dowiaduje sie o pewna droge do Paraszyna kolo
Strzebielina. Mowi mi, ze to okolo 7km. Zadowolony ruszam, docierajac do
rozwidlenia drog lesnych. i tu popelniam blad. W wyniku zbyt szybkiego,
rutynowego "lookniecia" na mape wybieram zla droge. Na szczescie okazuje sie
ona byc bardzo dlugim zjazdem, po utwardzonej szutrowce. Piekna trasa, ale
niestety miast w Paraszynie laduje w Bozympolu Wielkim, odleglym od tego
pierwszego o jakies 6 km. Podejmuje sie odnaleznia drogi do Paraszyna. Nie
chce mi sie jednak tluc z powrotem przez las na gore, obieram wiec odpowiedni
kierunek (wschod) i jakas waska droge, oznaczona drogowskazem 'Lesnictwo
Paraszynek'. Mijam lesniczowke, rozstaj drog, na ktorym postanawiam skierowac
sie bardziej na poludnie. Droga staje sie coraz wezsza, coraz bardziej
podmokla, w koncu docieram do podnoza stromego wzniesienia, gdzie widac, ze
droga uzywana byla przez samochody do zwozki drewna. Na szczescie spotykam
jakichs facetow, ktorzy kieruja mnie na wlasciwy szlak. Po 20 minutach
docieram do Paraszyna, skad tez przez las do odwiedzonego juz dzis przeze mnie
Barlomina. Jako, ze zbliza sie 13 wracam do domu, pozwalajac sobie na lekko
okrezna droge przez Gore Pomorska.
Potem jeszcze jazda do dziewczyny i z powrotem i koncze sobote w ten sposob:
km: 150,38 km
av: 19,57 km/h
max: 47,1 km/h
czas: 7h45`25``

Dodatkowo dzis maly "jubileuszyk". Podczas powrotu do domu przkraczam swoj
14000 km na mym rowerku.
Kategoria wycieczka


Zakopane - Kraków

Sobota, 6 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 3

ZAKOPANE-Chochołów-Raba Wyżna-Chabówka-Skomielna Biała-Pcim-Myślenice-KRAKÓW

VII, ostatni dzień wyprawy Wejherowo-Zakopane.

Cały dzień w pośpiechu. Wyjeżdżamy wcześnie rano, pogoda piękna, góry widoczne jak na dłoni.

Tradycyjne zakupy na Krupówkach, w tym oscypki i świeże bułki, które zjadamy na śniadanie we wiacie PKS między Zakopanem a Kirami:) Potem szybko w dół, prawie do samej Raby. Dalej zmieniamy plany, żeby zdążyć na pociąg-zamiast przez Wiśniową jedziemy "zakopianką" w masakrycznym ruchu. Może i dobrze, bo po dojeździe do dworca zostaje nam jedna godzina.

Na końcówce, od Myślenic jazda w towarzystwie jakiegoś rowerzysty (na zjazdach go wyprzedzamy naszymi obładowanymi rowerami, na podjazdach od nas dogania i wyprzedza). Na wjeździe do Krakowa, na jakichś światłach pytam go o drogę na dworzec główny-każe siąść na koło i tak zasuwamy z językami na asfalcie;)

Podróż powrotna z przygodami, głównie dzięki nawiedzonej konduktorce, która nie pozwala wstawić rowerów do pustego wagonu do przewozu osób na wózkach inwalidzkich (w końcu, po długich pertraktacjach udaje się ją przekonać).

Na Krupówkach, w tle Giewont © michuss


Na Krupówkach © michuss


Widok na Tatry Zachodnie z okolic Chochołowa © michuss


Widok na południowy zachód z okolic Skomielnej z DK 7 © michuss
Kategoria wycieczka


Żarki Letnisko - Kraków

Piątek, 5 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 2

ŻARKI LETNISKO-Myszków-Zawiercie-Klucze-Olkusz-Sułoszowa-Skała-KRAKÓW

VI dzień wyprawy Wejherowo - Zakopane.

Wreszcie klimaty górskie, szczególnie na wspaniałej drodze z Olkusza do Skały biegnącej przez Ojcowski Park Narodowy, między innymi pod samą Maczugą Herkulesa.

Z dodatkowych atrakcji ciekawy widok na Pustynię Błędowską w Kluczach.

Z powodu konieczności powrotu na niedzielę do Wejherowa podejmujemy decyzję, żeby odcinek Kraków - Zakopane pokonać w drugą stronę (tj. od Zakopanego do Krakowa i tam łapać nocny pociąg do Trójmiasta). W Krakowie docieramy na dworzec i po kilkugodzinnej podróży pociągiem osobowym docieramy do Zakopanego, a konkretnie do znajomej góralki, która nawet nas za ten jeden nocleg nie skasowała:)

Na Pieskowej Skale © michuss


Na tle Maczugi Herkulesa © michuss


Między Skałą a Sułoszową © michuss


Wjazd do Krakowa © michuss
Kategoria wycieczka


Częstochowa - Żarki Letnisko

Czwartek, 4 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 0

CZĘSTOCHOWA-Poraj-ŻARKI LETNISKO

V dzień wyprawy Wejherowo - Zakopane.

Dzień odpoczynku, korzystamy z umówionego wcześniej noclegu pod Częstochową, dzięki czemu dystans do przejechania jest niewielki, można się wyspać, porządnie wykąpać i zjeść b. dobry obiad:)
Kategoria wycieczka


Dąbie nad Nerem - Częstochowa

Środa, 3 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 0

DĄBIE NAD NEREM-Uniejów-Szadek-Łask-Szczerców-CZĘSTOCHOWA

IV dzień wyprawy Wejherowo - Zakopane.

Jadę w bandażu elastycznym, dość bolesne problemy z kolanem i to już od samego rana.

Wiatr w plecy ułatwia jazdę, w efekcie odkładamy stopniowo miejsce noclegu, by po konsultacjach telefonicznych dowiedzieć się, że w domu pielgrzyma można się meldować do godz. 21, co zmobilizowało nas do dojazdu do Cz-wy. Najdłuższy dystans podczas tej wyprawy.
Kategoria wycieczka


Toruń - Dąbie nad Nerem

Wtorek, 2 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 0

TORUŃ-Służewo-Dobre-Radziejów-Sompolno-Koło-DĄBIE NAD NEREM

III dzień wyprawy Wejherowo - Zakopane.

Po trasie trochę deszczu (kilkunastominutowa przerwa pod schodami przy UG Zakrzewo). Na dużej części trasy silny wiatr w plecy.

Obiad na rynku w Sompolnie w towarzystwie miejscowego "establishmentu".

Nocleg na plebanii w Dąbiu, znaleziony w trakcie burzy połączonej z gradobiciem.
Kategoria wycieczka


Osiek - Toruń

Poniedziałek, 1 września 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 2

OSIEK-Warlubie-Grudziądz-Dębieniec-Błędowo-Płużnica-Świętosław-Grzegorz-Chełmża-TORUŃ

II dzień wyprawy z Wejherowa do Zakopanego.
Nocleg w schronisku młodzieżowym w Toruniu.
Kategoria wycieczka


Wejherowo - Osiek

Niedziela, 31 sierpnia 2003 • dodano: 01.02.2012 | Komentarze 0

Wejherowo-Reda-Zbychowo-Karczemki-Żukowo-Egiertowo-Nowa Karczma-Zamek Kiszewski-Zblewo-Lubichowo-Osiek

I dzień wyprawy z Wejherowa do Zakopanego.
Nocleg w namiocie na podwórzu plebanii w Osieku.
Deszcz przy wyjeździe z Wejherowa, potem ładnie.
Kategoria wycieczka


  • DST 74.56km
  • Czas 03:45
  • VAVG 19.88km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niepoczołowice

Piątek, 18 lipca 1997 • dodano: 24.09.2016 | Komentarze 0

WEJHEROWO - Bolszewo - Goœścicino - Kębłowo - Luzino - Barłomino - Wyszecino - Pobłocie - - Strzepcz - Tłuczewo - Linia - Niepoczołowice - Linia - Tłuczewo - Strzepcz - Pobłocie - - Wyszecino - Barłomino - Luzino - Kębłowo - Gośœcicino - Bolszewo - WEJHEROWO
Kategoria wycieczka


  • DST 80.87km
  • Czas 05:25
  • VAVG 14.93km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lubowidz

Poniedziałek, 14 lipca 1997 • dodano: 24.09.2016 | Komentarze 0

WEJHEROWO - Gowino - Sychowo - Milwińska Huta - Milwino - Częstkowo - Smażyno - - Pobłocie - Strzepcz - Tłuczewo - Nawcz - Rozłazino - Dąbrówka - Lubowidz - Ługi - Godętowo - Wielistowo - Bożepole Wlk. - Strzebielino - Kębłowo - Gośœcicino - Bolszewo - WEJHEROWO
Kategoria wycieczka