A myślałem, że się nie uda przejechać całej trasy z powrotem z powodu pogody, bo praktycznie cały dzień w Szczecinie padał deszcz, poza tym miałem przykrą niespodziankę, bo po pracy okazało się, że nie mam powietrza w tylnym kole. Tuż po 16 wyszło jednak słońce, a dziura została załatana, dzięki czemu mogłem nacieszyć się spokojną drogą przez Jezierzyce (dojazd z Płoni gruntową drogą odbiegającą od dziesiątki ok. 200 m za zjazdem na Zdunowo patrząc w kierunku Stargardu), Rekowo, Bielkowo.
Po śniadaniu miałem godzinkę wolnego czasu, więc korzystając z tego, że wreszcie przestało padać ruszam na małą pętelkę, przy okazji po raz pierwszy zaliczając gruntówkę na skróty z Lipnika do Kunowa (wiadukt nad obwodnicą z krótkim kawałkiem super-gładkiego asfaltu wymiata).