Świecie nad Odrą

Niedziela, 27 października 2013 · Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
GRYFINO-Widuchowa-Krajnik Dolny-Schwedt/Oder[Świecie nad Odrą]-Gartz[Gardziec Odrzański]-Mescherin[Moskorzyn]-GRYFINO

MAPA

Pomysł na taki wypad podsunął już prawie dwa tygodnie temu Artur. Ja pozwoliłem go sobie nieco zmodyfikować - po pierwsze zaproponowałem przejazd szlakiem Odra-Nysa zamiast niemiecką "krajówką", a po drugie, pomny odkrytych terenów na tym szlaku, zasugerowałem jego pokonanie z wiatrem, czyli w zależności od okoliczności najpierw albo przez Niemcy, albo przez Polskę.

Los chciał, że wiało z południa, więc pętlę rozpoczęliśmy polską stroną. Było wszystko, co może uprzykrzać jazdę: deszcz, bardzo silny wiatr, zmęczenie na podjazdach, ale i radość na zjazdach. ;)

W Krajniku zatrzymaliśmy się na jedzenie w barze w pobliżu mostu. Każdy zamówił sobie pożywną zupkę. A jeśli pożywna zupa to oczywiście od razu nasuwa się to:

KLIK :)

Jak się później okazało nikomu nie zaszkodziła, choć niektórzy mieli wątpliwości.

Od Schwedt zaczyna się jazda z wiatrem. Tutaj naprawdę odczuwa się jak mocno wieje - dość powiedzieć, że gdzieś przed Gartz rozpędziłem się na wale do 50,5 km/h, a nie był to szczyt możliwości.

W Gartz piwko, ale tym razem bezalkoholowe - Krombacher pszeniczny, smakował wyśmienicie i dostatecznie ugasił pragnienie.

Ostatni fragment to malownicza wstęga wzdłuż rzeki, przez las do Mescherin, skąd już DDRką (poprawioną chyba ostatnio) do Gryfina i naszych samochodów.

Obyło się bez niespodzianek, kluczyków nikt nie zgubił. ;)

Zdjęć jak zwykle od groma.































Komentarze (6)

Również przymierzam się do tej traski, ale chyba zrobię ją też po części samochodem z Mescherin (oczywiście jak jesień będzie łaskawa).

srk23 15:50 poniedziałek, 28 października 2013

Fajna relacja Michał i fajna wycieczka. Pozdrawiam i zapraszam na następną, jak myślę już niebawem ;-)

Artur 05:47 poniedziałek, 28 października 2013

Tunia, żebyś wiedziała, że na wale tak w plecy dawało, że jak się rozpędziliśmy to ciężko było się zatrzymać. ;) Przed zupką też. :p

Wojtek, pamiętam tę Waszą wycieczkę i kojarzyłem, że jechaliście bliżej rzeki. Zastanawiałem się nad kilkoma szutrówkami odchodzącymi na zachód od DK31 - stanowią jakiś tam pomysł na przyszłość. ;)

michuss 21:05 niedziela, 27 października 2013

Też takie kółko z Pawłem zrobiłem :) z tym że do Krajnika bliżej Odry lasami i polami podążaliśmy :)

Trendix 21:00 niedziela, 27 października 2013

w sumie dobrze zaplanowaliście , bo na tym wydmuchowie juz same rowery wam jechały , nie ? ..a wódeczka dobra ? przed zupką też ??? :P

tunislawa 20:59 niedziela, 27 października 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!