Szczecin (komunikacyjnie) + Bobolin

Wtorek, 13 maja 2014 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-Centrum-Pogodno-Świerczewo)-Bezrzecze-Redlica-Wąwelnica-Dołuje-Kościno-Grambow-Schwennenz-Bobolin-Warnik-Barnisław-Smętowice-Siadło Górne-Siadło Dolne-Kurów-Ustowo-SZCZECIN(Dziewoklicz-Zdroje-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA POWRÓT

Rano bez historii. Poza tym, że zmoczyło mnie między wiaduktem w Zdrojach a Basenem Górniczym. Pewnie po to, by tradycji stało się zadość.

Powrót przez Niemcy - znów skorzystałem z "przejścia" Kościno - Grambow. Na terytorium Polski wjeżdżam kawałek dalej na południe, między miejscowościami Schwennenz a Bobolin. Kolejne km to "rozdziewiczanie" dróg gminy Kołbaskowo - dojeżdżam do Smolęcina i  zastanawiam się co oznacza biała ciągła linia, która na openstreet mapie przechodzi w przerywaną brązową na wysokości linii kolejowej... Gdy dobijam do torów oczom mym ukazuje się coś na kształt przepaści, przy czym linia kolejowa leży na dnie wąwozu... Z niemałym trudem rower sporwadzam, przecinam szlak kolejowy, następnie wspinam się pod górę, jednak zadanie jest jeszcze trudniejsze, bo w zboczu znajdują się resztki jakiejś budowli, z którymi trzeba sobie poradzić niejako dodatkowo, z rowerem pod pachą. Koniec końców wychodzę na górę i wesół oddalam się w kierunku skrzyżowania z "trzynastką".

Potem powrót jeżdżoną ostatnio namiętnie trasą Smętowice-Ustowo, przy czym tym razem zjeżdżam na dół i jadę niemal wzdłuż brzegu rzeki. Jednak coś za coś - zjazd szaleńczy w dół opłacony zostaje stromym podjazdem w samym Kurowie. :)

Autostradą Poznańską docieram nad brzeg Regalicy (wschodnie ramię Odry), skąd sławną ulicą księżnej Anny, wzdłuż bocznic kolejowych docieram w pobliże Mostu Cłowego. Dalsza część trasy standardowa, przez Zdroje do domu.

Podsumowując - kolejny udany dzień spędzony na eksploracji szos i szlaków okolic Szczecina.

Zdjęcia:

1) Niemieckie pola.


2) Okolice Schwennenz.


3) Dolina Odry.


4) Ulica Księżnej Anny.

Komentarze (5)

rammzes, Monica: dzięki! :)

Jaszek: spodziewałem się raczej jakiegoś zamkniętego na stałe przejazdu kolejowego. To co tam zastałem mocno mnie zaskoczyło. :) Ale przynajmniej już wiem, by na przyszłość nie brać tego wariantu pod uwagę, szczególnie, że tam na tych torach jest niebezpiecznie, bo łuk. ;)

strus: Teraz mam po drodze jak chcę nadłożyć drogi z pracy. ;)

michuss 13:44 środa, 14 maja 2014

Michał do Niemiec miałeś nie jeździć ;)

strus 12:52 środa, 14 maja 2014

Też się kiedyś zdziwiłem w Smętowicach ;-)
Wtedy jeszcze na mapach googla była tam piękna ciągła linia.

Jaszek 07:55 środa, 14 maja 2014

Ładne widoczki ;-)

Monica 07:33 środa, 14 maja 2014

Ależ fotki!

rammzes 07:16 środa, 14 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!