Szczecin + Stargard - Szczecin (komunikacyjnie)

Środa, 21 maja 2014 · Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-SPC)-(PKP)-Grzędzice-Stargard-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Kijewo-Dąbie-Słoneczne-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA POWRÓT

Przygoda w pociągu - w tych nowych impulsach przedział rowerowy jest tylko na jednym z końców. Tym razem był z przodu. Ładuję się z rowerem, a konduktor: "gdzie? nie wie, że z rowerem wsiada się zawsze na końcu?". Po krótkiej wymianie zdań doszliśmy do porozumienia. ;)

Powrót przy wspaniałej pogodzie. Zajeżdżam jeszcze na dworzec w Dąbiu po bilet.


Komentarze (6)

Dobra, wysłałem zapytanie do PR, zobaczymy czy i co odpowiedzą.

Jaszek 10:29 czwartek, 22 maja 2014

tunia: cieszę się, to może być naprawdę przydatna rzecz, bo konduktorzy są różni. ;)

Jaszek: a nie było tak, że kupowaliście bilet z Głównego? Bo jak tak to jest tam kasa na dworcu i może na tej podstawie chciał opłatę za wystawienie tego biletu?

Z drugiej strony w tej interpretacji jest dość niejasne sformułowanie, na które dopiero teraz zwróciłem uwagę o "braku pobierania opłaty za wystawienie biletu w pociągu", co oznaczałoby, że nie tylko nie trzeba zgłaszać się zaraz po wejściu, ale i można wsiąść na stacji, na której jest kasa i uniknąć opłaty za wypisanie biletu. Ciekawe w sumie...

michuss 10:15 czwartek, 22 maja 2014

A co mówi prawo, gdy rowerzystów jest dwóch lub więcej?
Podczas ostatniej podróży do Kołobrzegu konduktor chciał nam naliczyć opłatę za wypisanie biletu, bo nie zgłosiliśmy się wcześniej, a jak twierdził, mogliśmy to zrobić będąc w grupie.

Jaszek 10:11 czwartek, 22 maja 2014

dzięki ! tez sobie wydrukowałam na wszelki słuczaj ! :P

tunislawa 10:06 czwartek, 22 maja 2014

Hopfen: takie dyskusje to esencja podróży osobówkami. :))) Ja kiedyś miałem poważne "starcie" z pewnym przedstawicielem PR, który chciał wlepić mi mandat za to, że wsiadając z rowerem w Miedwiecku (zwykła jednostka EN57) nie zgłosiłem się do niego po bilet (a przyszedł dosłownie chwilę po ruszeniu z przystanku). Naprawdę mało wówczas brakowało, tym bardziej, że nie byłem do końca przekonany o słuszności moich racji.

Teraz wożę ze sobą wydrukowaną interpretację ze strony PRów, która mówi o tym, że rowerzysta jest traktowany jako "osoba o ograniczonych możliwościach ruchowych" i nie ma obowiązku zgłaszać się po bilet tylko czeka na przyjście konduktora. Tu link, może się komuś przyda: http://www.przewozyregionalne.pl/faq/czy-podrozny-przewozacy-rower-to-osoba-o-ograniczonej-sprawnosci-ruchowej

Inna sprawa, że obsłudze nie zawsze się chce i zdarzało mi się już pokonywać odcinek Port - Miedwiecko czy Grzędzice gratis. ;)

michuss 09:14 czwartek, 22 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!