SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-port-SPC)-(PKP)-Grzędzice-Stargard-Zieleniewo-promenada nad Miedwiem-Morzyczyn-Kobylanka-SZCZECIN(Jezierzyce-Śmierdnica-Płonia-Kijewo-Dąbie-Słoneczne-Klęskowo-BUKOWE)
Przygoda w pociągu - w tych nowych impulsach przedział rowerowy jest tylko na jednym z końców. Tym razem był z przodu. Ładuję się z rowerem, a konduktor: "gdzie? nie wie, że z rowerem wsiada się zawsze na końcu?". Po krótkiej wymianie zdań doszliśmy do porozumienia. ;)
Powrót przy wspaniałej pogodzie. Zajeżdżam jeszcze na dworzec w Dąbiu po bilet.
Komentarze (6)
Dobra, wysłałem zapytanie do PR, zobaczymy czy i co odpowiedzą.
tunia: cieszę się, to może być naprawdę przydatna rzecz, bo konduktorzy są różni. ;)
Jaszek: a nie było tak, że kupowaliście bilet z Głównego? Bo jak tak to jest tam kasa na dworcu i może na tej podstawie chciał opłatę za wystawienie tego biletu?
Z drugiej strony w tej interpretacji jest dość niejasne sformułowanie, na które dopiero teraz zwróciłem uwagę o "braku pobierania opłaty za wystawienie biletu w pociągu", co oznaczałoby, że nie tylko nie trzeba zgłaszać się zaraz po wejściu, ale i można wsiąść na stacji, na której jest kasa i uniknąć opłaty za wypisanie biletu. Ciekawe w sumie...
A co mówi prawo, gdy rowerzystów jest dwóch lub więcej? Podczas ostatniej podróży do Kołobrzegu konduktor chciał nam naliczyć opłatę za wypisanie biletu, bo nie zgłosiliśmy się wcześniej, a jak twierdził, mogliśmy to zrobić będąc w grupie.
Hopfen: takie dyskusje to esencja podróży osobówkami. :))) Ja kiedyś miałem poważne "starcie" z pewnym przedstawicielem PR, który chciał wlepić mi mandat za to, że wsiadając z rowerem w Miedwiecku (zwykła jednostka EN57) nie zgłosiłem się do niego po bilet (a przyszedł dosłownie chwilę po ruszeniu z przystanku). Naprawdę mało wówczas brakowało, tym bardziej, że nie byłem do końca przekonany o słuszności moich racji.
Teraz wożę ze sobą wydrukowaną interpretację ze strony PRów, która mówi o tym, że rowerzysta jest traktowany jako "osoba o ograniczonych możliwościach ruchowych" i nie ma obowiązku zgłaszać się po bilet tylko czeka na przyjście konduktora. Tu link, może się komuś przyda: http://www.przewozyregionalne.pl/faq/czy-podrozny-przewozacy-rower-to-osoba-o-ograniczonej-sprawnosci-ruchowej
Inna sprawa, że obsłudze nie zawsze się chce i zdarzało mi się już pokonywać odcinek Port - Miedwiecko czy Grzędzice gratis. ;)