Stargard (komunikacyjnie) + Banie

Sobota, 5 lipca 2014 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Kijewo-Płonia)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Golczewo-Cargotec-Warnice-Reńsko-Obryta-Zaborsko-Lubiatowo-Pyrzyce-Łozice-Banie-Lubanowo-Rożnowo-Pniewo-Gryfino-Żabnica-Stare Brynki-MOP Chlebowo-Chlebowo-Radziszewo-SZCZECIN(Klucz-Podjuchy-Zdroje-Klęskowo-BUKOWE)

MAPA DOJAZD

MAPA POWRÓT

Rano musiałem jechać najszybszą drogą, przez "dziesiątkę", bo trochę za długo mi się pospało.

Po pracy postanawiam wrócić do domu na około. Wyjeżdżam przez nową drogę łączącą cmentarz na Giżynku z Golczewem. Przy czym cały czas kojarzyłem, że była mowa o drodze dla rowerów, tymczasem jedzie się normalną, szeroką ulicą. Nie wiem-może nie trafiłem tam gdzie należy.

Na pasach startowych dawnego lotniska też zmiany. Buduje się kolejna firma w związku z czym nawierzchnia jednego z nich została ściągnięta, najprawdopodobniej układany będzie asfalt. Skorzystałem więc z drugiego, jeszcze pozostawionego pasa (zachodniego).

Dalsza trasa do Pyrzyc z pominięciem "sto szóstki", której nie znoszę. Jadę więc przez Cieszysław do Lubiatowa, gdzie wskakuję na "sto dwudziestkę dwójkę" i nią zmierzam na zachód. Przed samym Mechowem - niespodzianka. Jezdnię przecina asfaltowa, bardzo porządnie wyglądająca DDRka. Przypuszczam, że jest puszczona w śladzie dawnej linii kolejowej Pyrzyce-Płońsko. Nie zastanawiając się wiele obieram kierunek do Pyrzyc, lustrację odcinka do Przelewic (?) zostawiając sobie na kiedy indziej. Jedzie się tędy super - nawierzchnia gładka, nie ma upierdliwych, ciasno ustawionych słupków jak pod Baniami (bo w ogóle to są, ale widać, że ktoś je umieścił z myślą, by nie wjeżdżały samochody).

W Pyrzycach postój w lidlu na pyszny napój jabłkowo-granatowo-żurawinowy, który świetnie gasi pragnienie. Kolejne km to podjazd do Bań, tam od Pyrzyc jest praktycznie non-stop, mniej lub więcej pod górę. Sam zjazd do miejscowości (to jest zdaje się wieś, chociaż wygląda jak miasteczko) stromy i pozwala wjechać z fasonem ;)

Banie opuszczam już po DDRce w kierunku Lubanowa, z tymi nieszczęsnymi pachołkami. W Lubanowie kontynuuję jazdę po DDRce, potem przekraczam imponujący, drewniany most nad Tywą. Droga kończy się w lesie, na skrzyżowaniu dróg - w prawo w kierunku Sosnowa, mniej więcej prosto na Dołgie, w lewo - w las. Obieram kierunek w las, bo wiem, że to jedyna metoda, by dostać się do DW121, która ma mnie doprowadzić do Gryfina. Drogę do wsi Dołgie pamiętam sprzed kilku lat i nie mam najmniejszej ochoty z niej korzystać ani teraz, ani kiedykolwiek później.

W Gryfinie staję już tradycyjnie na lody w restauracji Zalipie. Potem przez Żabnicę, wzdłuż Odry do krzyżówki pod Daleszewem, które biorę "na przestrzał", ostro wspinając się najpierw do Starych Brynek, potem do Chlebowa. Przed S3 zjeżdżam na parking MOPu i wpadam do McDonalda. Jestem bardzo spragniony, więc piję, piję, piję... I nic nie jem.

Końcówka to zjazd do Radziszewa i przez Klucz, Żydowce, Podjuchy aż do Zdrojów. Ponieważ muszę jeszcze zajechać na małe zakupy na Fioletową docieram przez Rondo Reagana, a nie przez Mączną.






Komentarze (4)

Trzeba było zaliczyć wieżę w Swobnicy.

strus 17:40 poniedziałek, 7 lipca 2014

Nawet przez chwilę myślałem o tym, by podjechać DDRką do Swobnicy. ;)

michuss 09:21 poniedziałek, 7 lipca 2014

Michał mogłeś za nami pogonić :)

Trendix 09:14 poniedziałek, 7 lipca 2014

..."sto szóstki", której nie znoszę. - to tak ja.

strus 16:05 niedziela, 6 lipca 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!