DPD z wyspiarsko-puszczańskim plusem
Wtorek, 8 września 2015
· Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Kijewo-Płonia-Sławociesze-Zdunowo-Wielgowo-Dąbie-Zdroje-Centrum-port-Wyspa Pucka-Dziewoklicz-Zdroje-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo-Sławociesze-Płonia-Śmierdnica)-Sosnówko-Kołowo-SZCZECIN(Klęskowo-Słoneczne-BUKOWE)
MAPA "DO"
MAPA "Z"
MAPA "DO"
MAPA "Z"
Rano w końcu straciłem cierpliwość do czekania na przejazdach na Tczewskiej i do Dąbia wjechałem przez Nowoprzestrzenną, a potem uciążliwą (liczne wyjazdy z posesji i niewidoczne skrzyżowania z ulicami poprzecznymi) DDRką na Szybowcowej. Postój na Basenie Górniczym po rogala kajmakowego (należy się za wydłużone dojazdy, a co!). W drodze do pracy zawijam jeszcze, jak mam w zwyczaju, na Wały Chrobrego i Bulwar Piastowski.
W ciągu dnia trochę się chmurzyło, coś tam nawet postraszyło deszczem. Jednak chciałem ściągnąć sobie z barków kolejną stówkę z zobowiązania (dziś już piątą) :P i niemrawo ruszyłem Wyspą Pucką w stronę domu. Gdy dojechałem do Zdrojów zajrzałem do doskonałej pierogarni z myślą: jak będą moje ulubione to biorę, jadę do domu, a potem się zobaczy, a jak nie będzie - trudno, trzeba jechać do stówki. Los sprawił, że przypadł mi w udziale wariant nr 2. Wróciłem więc podobnie jak przedwczoraj, z tym, że nie wyjeżdżałem ze Szczecina w stronę Niedźwiedzia.
Na Drodze Górskiej asekurancko - dużo sypkiego szutru, na zakrętach niebezpiecznie.
Żałowałem, że nie mam lustra, bo ciekawe było oświetlenie w Puszczy. Pod lidlem, gdy stanąłem na zakupy w sakwie... znalazłem aparat. Musiałem go rano wrzucić, a potem zapomniałem... :)











