Po Opolu

Niedziela, 13 września 2015 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
Uczestnicy
Z A. po Opolu. Najpierw pojechaliśmy do ZOO zawieźć pewien ładunek, a potem na przestrzał przez miasto prosto na lody Grycana, które są chyba najlepsze ze wszystkich lodów "koncernowych". Tzn. ja jadłem, bo A. nie chciała.

Powrót z lodziarni (czyli z C.H. Turawa) eksperymentalny - polną drogą wzdłuż obwodnicy. Końcówka to już chaszcze, którymi przeprawiamy do widocznej w pobliżu szosy. Gdy tam dobrnęliśmy okazało się, że po drugiej stronie prowadzi od samego centrum handlowego piękna, asfaltowa DDRka.


Komentarze (8)

O losie....śliwka w czekoladzie...na samą myśl ślinka mi cieknie !!!

starszapani 20:51 czwartek, 17 września 2015

Biała czekolada, pistacja, śliwka w czekoladzie. Ot co. :)

michuss 20:26 czwartek, 17 września 2015

Co to za lodziki konsumowałeś? Pisać prędko ! ;) (ja dzisiaj raczyłam się czekoladowo-truflowEmi) ;)

starszapani 20:05 czwartek, 17 września 2015

Był taki film o Gdyni "Miasto z morza". Tutaj pasowałoby "Miasto z pola"

;)

michuss 19:58 środa, 16 września 2015

Zatytułowałbym "Po (O)polu" ;)

mors 19:15 środa, 16 września 2015

Ja też do niedawna nie znałem, a teraz śmigam poń (?) jak stary ;)

michuss 19:03 środa, 16 września 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!