Góra Świętej Anny

Sobota, 12 września 2015 · Komentarze(11)
Kategoria wycieczka
Uczestnicy
OPOLE-Lędziny-Suchy Bór-Walidrogi-Tarnów Opolski-Kamień Śląski-Siedlec-Niwki-Wysoka-Góra Świętej Anny-Wysoka-Ligota Dolna-Sprzęcice-Siedlec-Izbicko-Nakło-Walidrogi-OPOLE

MAPA

A. sama zaproponowała, że w sobotę po moim przyjeździe wybierzemy się na przejażdżkę po okolicy. Nie wdawałem się w szczegóły, Jej pozostawiając wymyślenie tego gdzie i jak pojedziemy. Okazało się, że padło na Górę Świętej Anny, której głównym walorem jest wspaniały podjazd/zjazd, co kto woli. A poza tym taka wycieczka umożliwia zaliczenie kilku okolicznych gmin :)

Agnieszka poprowadziła trasę bardzo fajnie, bo różnymi opłotkami Opola. Super była wąziutka, asfaltowa droga z Lędzin do DK94. Potem szybki przeskok DK94 - ruch spory, ale pobocze bardzo szerokie, więc jechało się wspaniale. Potem zjeżdżamy już na boczne drogi, w ruch idzie garmin, bo A. dawno tutaj jeździła i nie do końca pamięta co i jak. Bilans wyszedł na zero, bo dzięki urządzeniu przejechaliśmy się świetnymi szutrówkami, otarliśmy się o płot lotniska w Kamieniu Śląskim, gdzie akurat podchodziła do lądowania jakaś awionetka, ale i wymęczyliśmy się pod wiatr, pod górę i po kamlotach/kopnym piachu.

Od Wysokiej ostro i bez wytchnienia pod górę (widać to fajnie na wykresie na stravie). Przed samym rynkiem w Górze Świętej Anny zatrzymuję się jeszcze na fotografię na wiadukcie nad A4 - każdy kto nią jechał kojarzy to miejsce z efektownie opadającymi serpentynami.

Sam klasztor to paskudne królestwo kiczu i komerchy. Masa wycieczek autokarowych, tłumy Niemców. Siadamy sobie na ławeczce na klasztornym dziedzińcu. Jest ładnie, więc wyciągam aparat i robię zdjęcie. Spotyka się to z bardzo nerwową reakcją księdza, który gdzieś w tle siedzi w konfesjonale. Po tym wszystkim opuszczamy to miejsce w pośpiechu zatrzymując się tylko na loda i kawę.

Powrót cudowny. Z wiatrem, z góry. Lekko, łatwo i przyjemnie. Wracamy do domu z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku :P

eranis opuszcza piękny Tarnów Opolski po pięknym i gładkim szutrze.


Tę oto koślawą drożyną wspinaliśmy się pod wiatr do miejsca wykonania zdjęcia z wioski (Niwki) widocznej w oddali.


Widok na A4 z Góry Świętej Anny.


Religia + handel


Rzadko spotykana ciekawostka. Lokalna droga z... płyt betonowych.



Komentarze (11)

Bo to nie była żadna akcja tylko REakcja jednego z urzędników pana B. ;)

michuss 20:04 środa, 16 września 2015

Pierwsze słyszę o tego typu akcji (z zakazem foto) o_O

mors 20:02 środa, 16 września 2015

To pomnóż sobie te namioty z wszelkim dobrem plastikowym razy kilka i będziesz miał ogólny obraz. :P

Zdjęcia z szalejącym księdzem nie wrzucam, bo jeszcze mnie wyśledzi i pójdę do więzienia. ;)

michuss 19:53 środa, 16 września 2015

Za wiele nie widać ;p

mors 19:50 środa, 16 września 2015

Teraz lepiej?

michuss 19:43 środa, 16 września 2015

Szkoda, że bez zdjęcia z "królestwa kiczu"...

mors 19:18 środa, 16 września 2015

Tereny znam z przelotów A4 :-) Co do amfiteatru, to zgódźmy się, że chwały Eskimosów raczej nie mógł wysławiać. Dobrze, że go nie zniszczyliśmy, jak wielu innych rzeczy na ziemiach tzw.odzyskanych...

leszczyk 08:22 środa, 16 września 2015

dlaczego niestety? Prusacy to naród był mądry i warto się od nich niektórych rzeczy uczyć

davidbaluch 06:39 środa, 16 września 2015

Nie, nie. Ta droga ewidentnie współczesna. Równa jak stół. Nowiutka :)

O amfiteatrze słyszałem, ale umówmy się, że dlatego, że wychwalał Prusaków nie zdecydowaliśmy się go nawiedzić. ;)

michuss 20:51 wtorek, 15 września 2015

Nie jestem pewien ?!
Ale jeśli ta szosa jest wykonana z betonu i pochodzi z czasów II wojny to na bank wykonali ją "niewolnicy" pod "kierownictwem" okupanata.

Trzeba było jeszcze odwiedzić amfiteatr nieopodal.
Niestety wysławiający chwałę prusaków .
pozdrawiam

Jurek57 20:31 wtorek, 15 września 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!