DP
Kolejny pracowity tydzień, pełen atrakcji wykluczających rower. Dziś Wrocław, potem Opole, itd., wszystko bez roweru. Raczej do końca tygodnia już nic nie pojeżdżę.
Miast pasażerek, wrzucić do auta rower :)
starszapani 19:15 niedziela, 11 października 2015
Najlepszy jest pomysł gustava :D
michuss 07:26 piątek, 9 października 2015
Z wożenia rowerów na dachu się wyleczyłem-głośno, niewygodnie, to już lepiej odpuścić blabla i wpakować go do środka, co zresztą uczynię w drodze powrotnej za 2 tygodnie :P Myślę (myślimy) o bagażniku na hak, to jest moim zdaniem rozwiązanie najlepsze, ale i niestety najdroższe :/
P.S. mors, ależ będę śledził! :P
Ups. ;)
mors 22:59 czwartek, 8 października 2015
PS. w odnowionym blabla fajnie można wszystko wyśledzić (kto, co, z kim, kiedy i którędy). ;)
W takich sytuacjach najlepszy jest mały monocykl. :) ;)
mors 22:51 czwartek, 8 października 2015
Wysadzić pasażerki w Opolu, kupić tam jakiś rower w markecie (bo niedziela) i do dzieła :)
Trollking 20:13 czwartek, 8 października 2015
Wziąć ten miejski wrocławski rower i na nim do Opola
gustav 18:50 czwartek, 8 października 2015
Na dach!!!
davidbaluch 16:58 czwartek, 8 października 2015
Można, można, już nawet tak robiłem. Z tym, że powrót w niedzielę nie będzie pociągiem jak zazwyczaj, tylko samochodem i już mam 2 pasażerki z blabla. No to gdzie tam jeszcze rower wcisnąć, no gdzie? ;)
michuss 10:38 czwartek, 8 października 2015
U ;/
Trollking 10:08 czwartek, 8 października 2015
A nie można roweru ze sobą i z Wrocka do Opola kręcąc? To nie tak daleko, byle nie przez A2 :)