DPD
Pogoda tak paskudna, że i te 17 km to dużo. Mokro, pada deszcz ze śniegiem, duży ruch, DDRki zalodzone, jednym słowem nic miłego.
Ja to pamiętam z lat pacholęctwa takie zimy, że przez 2 tygodnie żeśmy z górek na wejherowskiej kalwarii nie schodzili, tylko w kombinezonach i kozakach zasuwało się na sankach...
michuss 08:55 środa, 13 stycznia 2016
Podziwiam... ja bym może i wsiadł, ale jak już mam okazję to zaczyna padać cały ten syf z nieba. A potem jak już mam inną okazję to cały ten syf zamarza na drogach. Nie o takie zimy walczyłem :)
Trollking 19:14 wtorek, 12 stycznia 2016
yurek - zaciskam zęby i jadę. Polecam. Działa. ;)
michuss 18:14 wtorek, 12 stycznia 2016
gustav- też mi się obiło o uszy, ale nie wiem czy będę miał okazję zaznać tego na dwóch kółkach, w najbliższy weekend uczę się we Wrocławiu.
minus czijści zapowiadajo w najbliższym czasie, także ten... ;] na jakimś wp czy czymś podobnym przeczytane..
gustav 18:06 wtorek, 12 stycznia 2016
Ja nie jestem w stanie się przełamać i wsiąść na rower. Jutro muszę, to pojadę, ale z własnej woli, brrrr!
yurek55 17:36 wtorek, 12 stycznia 2016