Dzisiaj bardzo wczesna pobudka. A. mnie zmotywowała od razu wstając i przygotowując nam, a w zasadzie mi, śniadanie. Krótko po w pół do szóstej jestem już przed domem i kieruję się na Prawobrzeże. Zgodnie z wyliczeniami zajechałem aż do Zdunowa (tamże ziąb - na przestrzeni 2 km temperatura spadła z -4 do -8). W drodze powrotnej okazało się, że zapas czasu był na tyle duży, że jeszcze zahaczyłem o kryterium między Wałami a Mostem Długim.
W samym porcie fotografuję jeszcze Bembridge, angielski pilotowiec, o niesamowitej historii. Więcej można znaleźć choćby tu: KLIK
W drodze powrotnej już w miarę prostą drogą do domu. Uwieczniam charakterystyczny "okrąglak" w miejscu dawnej Baltony. Miejsce jeszcze kilkanaście tygodni temu wyglądało zupełnie inaczej. Wyburzono, stojące na tej samej działce, dwa duże magazyny i pawilon. Wkrótce powstaną tu biurowce i, bodajże, hotel. "Okrąglak" zostaje. I dobrze. Swoją drogą miałem zaszczyt robić w nim kiedyś zakupy, gdy miała tam siedzibę hurtownia papiernicza.
Komentarze (9)
Jarek, rano w Wielgowie było bardzo zimno, w mieście już około 0, więc znośnie.
Na Bembridge mieliśmy swego czasu szkolenie. Fajne miejsce do takich spotkań. Właścicielem jest belgijska firma Magemar, która teraz chce ten statek sprzedać i jest wielce prawdopodobne, że w Szczecinie niestety nie zostanie.
Jurek, ja "baltony" pamiętam jeszcze z dzieciństwa z Wejherowa. Jak ta tutaj wyglądała to nie mam pojęcia, ale na pewno była większa. To co widać na zdjęciu to obraz po kilkutygodniowej rozbiórce. Budynków było tu sporo więcej.
Nie wiedziałem, że aż tak zimno było wczoraj. David - na Bembridge jest biuro firmy, której właściciele go sprowadzili i wyremontowali. Ja na nim byłem ze 3 razy przy okazji jakiś tam spotkań. W sumie... statek jak statek :), ale faktycznie historia jego sprowadzenia, remontu, kompletowania wyposażenia jest ciekawa.
No, jest w zamkniętej części portu, zresztą zaraz za szlabanem przy wjeździe od skrzyżowania Bytomska x Rybnicka. Ciężko mi powiedzieć jak jest z wjeżdżaniem, ale gdy czasami zapominam legitymacji to wypisują mi przepustkę ("na dowód"), więc może nie tak do końca niedostępny?