m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 135.10km
  • Czas 05:44
  • VAVG 23.56km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 163 ( 85%)
  • HRavg 134 ( 70%)
  • Kalorie 3645kcal
  • Podjazdy 513m
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na święta z A.

Sobota, 26 marca 2016 • dodano: 30.03.2016 | Komentarze 8

SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum)-(PKP)-Oborniki Śląskie-Trzebnica-Zawonia-Oleśnica-Bierutów-Minkowskie-Żaba-Biestrzykowice-Pokój-Kup-Dobrzeń Wielki-Kępa-OPOLE

MAPA

Już pod koniec lutego wymyśliśmy sobie, że na święta do Opola pojedziemy rowerami. A. obstawała przy tym, by jechać z Wrocławia, ja wolałem jakieś urozmaicenie, bo ze stolicy Dolnego Śląska do Opola jechałem. A tak i gmina by jakaś wpadła, i nowe drogi by się zobaczyło. W końcu stanęło na tym, że kupujemy bilety do Wrocławia, a wysiądzie się gdzieś po drodze - w Żmigrodzie albo Obornikach.

W Wielką Sobotę pociąg opuściliśmy w Obornikach i przez Trzebnicę, Oleśnicę (tu "kulinarny" postój na stacji benzynowej na hot dogi, który przedłużył się z powodu telefonów świątecznych), Bierutów (koszmarny odcinek od Oleśnicy - ruchliwa droga wojewódzka ze zniszczoną nawierzchnią), Minkowskie (boczne, puste i w większości gładkie drogi), Biestrzykowice (tutaj wymęczył nas długi podjazd po fatalnym asfalcie) do DW454, którą mkniemy do samego Opola, ciesząc się dobrą nawierzchnią i niewielkim ruchem. Kierowcy wyrozumiali, nawet nikt nie zatrąbił, mimo, że od Dobrzenia Wielkiego ignorujemy polbrukową DDRkę.

Naszą inspiracją były flaczki. Widzieliśmy je coraz bardziej gorące.












Kategoria wycieczka



Komentarze
starszapani
| 17:57 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Wzgórza Trzebnickie są wspaniałe :) Piękna średnia jak na jazdę z klamotami :)
leszczyk
| 13:10 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj Ambitnie - dobrze, że nie lało :-)
mors
| 22:09 środa, 30 marca 2016 | linkuj Foto 2 - jak w górach :O
Dobra średnia.
Trollking
| 21:08 środa, 30 marca 2016 | linkuj Nie wiesz o co chodzi? PKP pomoże!

Nie chodzisz? PKP pomoże! Zapraszamy do windy!

Nie chodzisz, więc masz kule? PKP pomoże! Zapraszamy do windy!

Jesteś w windzie i nie masz wolnych rąk (kule), żeby cały czas trzymać guzik, bo inaczej winda nie pojedzie?

PKP nie pomoże. Ups.

Nie dziwię się niepełnosprawnemu w Obornikach, że wolał schody. Polska.
michuss
| 20:51 środa, 30 marca 2016 | linkuj Jurek, dla taaakich flaczków, czy to z Opola, czy z Buku mógłbym w miesiącu przejeżdżać nawet obwód kuli ziemskiej :P

Windę próbował rozkminić jakiś niepełnosprawny, ale mu się nie udało i musiał tłuc się po schodach. Droga z Obornik do Trzebnicy, jak i dalej, na Zawonię wspaniała :)
Trollking
| 20:14 środa, 30 marca 2016 | linkuj Oborniki!!! Uwielbiam. Żyła tam moja ś.p. Babcia, więc nie ma innej opcji. Dworzec po remoncie prezentuje się godnie (sprawdzałem), choć winda wymaga wyższej logiki. Trasa do Trzebnicy jest jedną z moich ulubionych - sami już pewnie wiecie czemu :)

Gratki za pomysł i dystans!
Jurek57
| 19:28 środa, 30 marca 2016 | linkuj Inspiracja księżycem to pikuś w porównaniu z flaczkami ! Wiem co mówię bo w moim Buku takowe są bezkonkurencyjne ! :-)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!