m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.70km
  • Teren 11.10km
  • Czas 02:33
  • VAVG 21.84km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • HRmax 174 ( 91%)
  • HRavg 120 ( 62%)
  • Kalorie 1441kcal
  • Podjazdy 176m
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Świątecznie wokół Turawy

Niedziela, 27 marca 2016 • dodano: 30.03.2016 | Komentarze 26

OPOLE-Niwki-Szczedrzyk-Ozimek-Dylaki-Turawa-Zawada-OPOLE

MAPA

Po świątecznym obżarstwie, które wyglądało mniej więcej tak:



albo i tak:



zdecydowaliśmy z A. spalić trochę kalorii, oczywiście na rowerze. Decyzja była o tyle łatwa, że pogoda dopisywała. Pierwszy dzień świąt był jednocześnie chyba pierwszym tak wiosennym dniem roku.

Wyjechaliśmy z Opola, pod przewodem A., w kierunku Niwek. Wiedzie tam malownicza droga przez las, który skutecznie osłaniał nas przed wiatrem. Nawdychaliśmy się sosnowych aromatów, by w końcu dotrzeć do Ozimka. Tutaj A. zaordynowała powrót przez Dylaki i Turawę, dzięki czemu objechaliśmy słynne Jezioro Turawskie dookoła. Już myślałem, że nie będzie okazji zobaczyć ja wygląda największe podopolskie jezioro, ale na krótko przed Turawą udało się wdrapać na wał i nawet zrobić jakieś fotki.

W planach było 30, góra 20 km, a skończyło się na ponad 50.












Kategoria wycieczka



Komentarze
mors
| 22:10 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Niczym Adam i Ewa. ;))

Owszem, pytałeś, ale nie "DOpytałeś". :))
michuss
| 21:40 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Jadła głównie A., tak gwoli ścisłości. Ale przyznasz, że pytanie co to jest padło przynajmniej dwa albo i trzy razy w ciągu parunastu sekund :P Niemniej obdarzyłem Cię zaufaniem i też kosztowałem :P
mors
| 21:36 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj O przepraszam bardzo, moją miksturę zjadłeś w błogiej nieświadomości. ;]
mors
| 21:35 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Z tym chlebem do góry nogami w moim domu to samo :O
michuss
| 21:32 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Ja zawsze dopytam, co czasem wychodzi niezbyt grzecznie :P
starszapani
| 21:31 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Jednym słowem nie można mówić co jest Ci serwowane ;)
michuss
| 21:23 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Ten chlebek jest konsumowany tylko w części - zjadamy przykrywkę i wybiera się niemal wszystko ze środka (pomijając już kwestie smakowitości tej mokrej "glimzy;) ). Natomiast resztą nakarmiliśmy opolskie kaczki i gołębie. Były bardzo zadowolone. Rozumiem Twoje podejście, Jurek. U nas w domu też nigdy nie wyrzucało się chleba, a jeżeli już spleśniał to wieszało się w woreczku na śmietniku i potem zabierał go ktoś dla kur. Ponadto pamiętam jak mama mojej pierwszej dziewczyny też kreśliła znak krzyża na chlebie i, co ciekawe, nigdy nie pozwalała, żeby leżał do góry nogami...

starsza - w smaku dość ciekawy, nie powiem, podchodził mi dopóki nie dowiedziałem się, że to szpinak. Podobnie było jak A. zrobiła kiedyś mocno czekoladowe ciasto. Wcinałem aż mi się uszy trzęsły, dopóki nie powiedziała mi, że to zostało zrobione z czerwonej fasoli. Ja czerwonej fasoli nie znoszę i potem z każdym kęsem czułem jej smak wymieszany z kakao. Nie mogłem tego przełknąć więcej... ;)

leszczyk - spóźniona odpowiedź: tak :P
mors
| 20:28 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Po mojemu to każde jedzenie należy szanować (na równi).
starszapani
| 20:23 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Taki chlebek winno się chyba zjeść?
Jurek57
| 20:18 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Mam jedną (tylko) uwagę do świątecznego stołu.Żurek w chlebowych "talerzach"!
Moi rodzice przeżyli wojnę , cudem !.Zaznali głodu ! I obiecali sobie że w ich domu żadna żywność nie będzie się marnować.Matka krojąc bochenek chleba na początku nożem kreśliła znak krzyża.
A chleb który np. się przypadkowo zniszczył , spleśniał był całowany i palony w piecu.Nigdy się go nie wyrzucało do śmieci !
W związku z powyższym ... co się dzieje potem z chlebowymi talerzami ... ?
Nie mam pretensji o to. Serio ! Każdy ma swoją wizje własnego domu ... i ma do tego prawo !!!
mors
| 19:39 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Czyli pośrednio jednak za nas. ;] W sensie, że efekt poczynań tychże rzutuje na życie każdego ;>
starszapani
| 17:58 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj Tort ze szpinakiem, to musiało być coś wspaniałego :)
mors
| 08:49 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj hehe, pewnie za Was ;p ;)
michuss
| 07:20 piątek, 1 kwietnia 2016 | linkuj mors, z dzikiej róży nie, ale za to bardzo dużo się modlą, więc sądzę, że byłbyś zadowolony :P
monikaaa
| 19:24 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj Ojj, to w tej sytuacji również rzuciłabym się na ten drugi :)
michuss
| 19:18 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj monikaaa, coś, co sprawiło, że już mniej pożądliwie spoglądałem na ten tort. Szpinak ;) Za to bezy z truskawkami i malinami - coś wspaniałego :P
monikaaa
| 19:13 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj To zielone na torcie z borówkami to co to? :)
mors
| 18:31 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj A mermoladę z dzikiej róży? ;)
leszczyk
| 13:08 czwartek, 31 marca 2016 | linkuj Ależ przysmaki na stole - w bochenkach krył się zapewne żurek ?
mors
| 22:02 środa, 30 marca 2016 | linkuj "W planach było 30, góra 20 km" - mam Cię! ;ppp

Ja nie wiem, jak ludzie potrafią tyle wysiedzieć w kuchni - nie lepiej poklikać albo pojeździć? ;>
michuss
| 20:46 środa, 30 marca 2016 | linkuj Ano - prawdziwie polski. Podobnie jak obżarstwo, które stanowiło chyba nawet większe ryzyko niż konfrontacja ze zwolennikami innego menu, do której za chwilę może dojdzie... ;)
yurek55
| 20:14 środa, 30 marca 2016 | linkuj No, niezły ten stół świąteczny... Prawdziwie polski.
Jurek57
| 19:36 środa, 30 marca 2016 | linkuj Lubię widok takich POLSKICH stołów !
Ale ryzyko prezentacji jest duże ... kiedy zaglądają tu zwolennicy innego menu ... ! :-)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!