DPD + Pyrzyce przez Przewłoki

Poniedziałek, 4 kwietnia 2016 · Komentarze(11)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Łękno-Pogodno-Gumieńce-Centrum-port-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo-Płonia)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Witkowo-Strzebielewo-Przewłoki-Barnim-Obryta-Okunica-Pyrzyce-Żabów-SZCZECIN(Śmierdnica-Płonia-Kijewo-Dąbie-Centrum-NIEBUSZEWO)

MAPA

Po niemal bezrowerowym weekendzie przyszła kolej na poniedziałek. Było wiadomo, że pogoda ma być super, więc trzeba było wymyślić okrężny powrót do domu z pracy. Tym razem padło na Pyrzyce, w których dość dawno nie byłem. Żeby było ciekawiej zrobiłem sobie rundkę po "witkowskich włościach", w tym po dziurawej, fatalnej do jazdy na Hance trylince w Przewłokach. Wynagrodziła mi to niezapomniana panorama Strzebielewa znad brzegu Małej Iny ;)

Wiatr dzisiaj jakiś niezdecydowany. Ciężko powiedzieć kiedy mi pomagał. Właściwie to cały czas przeszkadzał, nie jakoś bardzo, ale przeszkadzał. Do tego ciepło - pierwszy raz w jednej koszulce. Za to bez pulsometru - zaraz po starcie zaczął wariować, pokazywać wartości powyżej 200. Jedyny trop jaki mam, nie wiem czy słuszny, że nie miałem kurtki, a koło czujnika majtał się przewód słuchawek od empetrójki. Może to to? Bo dziś rano jechałem bez muzyki i wszystko było ok.

Wjazd DDRką do witkowskiego księstwa. Widoczna tablica reklamowa po prawej stronie.


Wiosenna panorama Strzebielewa z Przewłok.

Komentarze (11)

Lubię Pyrzyce. Tamtejsze historyczne mury robią wrażenie.

Lubię 136,9 km. Robią wrażenie ;)

Trollking 17:59 środa, 6 kwietnia 2016

Proszę więc kontynuować ;)

starszapani 17:21 środa, 6 kwietnia 2016

Ciekawa rzecz z tym pulsometrem. Ja mam to samo i jak się robiło ciepło to mi wariował, a to też pokazywał wartości powyżej 200 a to gubi sygnał. W efekcie poszedł w lecie w kąt i jeżdżę bez. W sumie to mi o nim przypomniałeś :)

Jarro 11:04 środa, 6 kwietnia 2016

Nikt nie mówił, że będzie jej u mnie lekko ;)

michuss 06:23 środa, 6 kwietnia 2016

No pięknie Panie ujeżdżasz swoją Haneczkę. Aż miło :)

starszapani 21:17 wtorek, 5 kwietnia 2016

Jurek, na chłopski rozum, możliwe, że się mylę, ale to jedyny sensowny trop: stanowiła jakąś tam izolację tego czujnika od "środowiska zewnętrznego". Wcześniej jeździłem z empetrójką i problemów nigdy nie było. Pojawiły się przy pierwszej jeździe bez kurtki, więc... Może to to? ;)

michuss 19:40 wtorek, 5 kwietnia 2016

A ta kurtka jakoś pomaga we właściwej pracy pulsometru? Wzmacnia sygnał, czy co? :)

yurek55 19:23 wtorek, 5 kwietnia 2016

Jesteś nie do zajeżdżenia...po pracy 140km to dla innych wyprawa na cały dzień (ależ "A" musi Cię motywować ;)))

srk23 16:03 wtorek, 5 kwietnia 2016

Imponujący dystans na powszedni dzień, gratulacje - krok po kroku zmierzasz do celu :-)

leszczyk 13:09 wtorek, 5 kwietnia 2016

Dwie minuty przed godziną 21.

michuss 08:26 wtorek, 5 kwietnia 2016

Po pracy 140km to o której byłeś w domu ?

strus 08:17 wtorek, 5 kwietnia 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!