Dzisiaj dzień nauki, powinienem spędzić go sam na sam z rozporządzeniami, ustawami, prezentacjami, itd. Dlaczego? Ano zbliża się egzamin.
Jednak stwierdziłem, że dobrze będzie wykorzystać piękną, wiosenną pogodę i się na początek trochę przewietrzyć. Zafundowałem sobie przejażdżkę do swojej byłej roboty - tam pracuje się w soboty. Odwiedziłem mojego następcę, porozmawialiśmy sobie, podyskutowaliśmy, skorzystałem z ciekawej propozycji i na koniec zrobiłem w tył zwrot i wróciłem do Szczecina. Zadowolony, bo wiatr już nie przeszkadzał, tylko pomagał na sporej części trasy. W Zieleniewie mijam się z, jak się później okazało, beetle71, który wracał z objazdu Miedwia.
Komentarze (14)
Która przyniosła Ci szczęście :) W takim razie nie wiem czy ryzykować kupno nowej ;)