Jurek, dzięki, uśmiałem się :D A, że niedawno byłem i w bibliotece to podwójnie trafiasz w okoliczność ;)
michuss 20:27 poniedziałek, 26 września 2016
I na tę okoliczność , kawał :
Jurek57 17:12 poniedziałek, 26 września 2016
Krowa na łące zjada film.
Przeżuwa długo i ze smakiem taśmę filmową ... .
Podchodzi do niej koleżanka i pyta ?
Dobry ten film ?
Krowa odpowiada : wartka akcja , dobrzy aktorzy , świetna fabuła ...
... ale książka była lepsza ! :-)
I do tego kino "off", typu Titanic, jako nowość, serwowana na zimno! :)
Trollking 22:21 niedziela, 25 września 2016
Jak by oszczędzali na ogrzewaniu to by chyba nie zbankrutowali. ;pp Tak więc kino na skraju bankructwa to zły prognostyk. ;))
mors 22:13 niedziela, 25 września 2016
Błąd, tym bardziej, że w mniejszych "ośrodkach" zimą kina często są słabo albo i w ogóle nie ogrzewane, więc miałbyś idealne warunki do oglądania filmów :P
michuss 22:06 niedziela, 25 września 2016
Miałem 3 km dystansu, mimo że niby obca parafia. ;] No ale nigdy nie jeździłem i zbankrutowali. :)
mors 22:05 niedziela, 25 września 2016
No biorąc pod uwagę Twój potencjalny dystans do najbliższego czynnego kina to sam nie wiem czy bym się pchał, nawet gdyby mi zapłacili (co innego, gdyby dowóz realizowała jakaś klasyczna H9 albo "el-jedenastka"). A co do meritum - no jakoś lepiej ogląda się film w kinie, nie potrafię tego wytłumaczyć, ale spieszę donieść, że tego dnia znalazło się jeszcze kilkanaście osób z takiem podejściem. I dobrze, niech nam Pionier żyje kolejne 100 lat! :)
michuss 21:41 niedziela, 25 września 2016
Zawsze się dziwię, kto ;) i po co chodzi do kina ;p za dopłatą bym się nawet zastanawiał. ;p
mors 21:24 niedziela, 25 września 2016
A to nie jest z tym palcem tak, że i prostowanie, i zginanie, zależnie od towarzystwa, jest uznawane za fauks-pas? ;)))
michuss 07:09 niedziela, 25 września 2016
Film ... sztuka to rzecz indywidualna !
Jurek57 06:46 niedziela, 25 września 2016
Czy jeśli piję kawę i nie prostuję małego palca trzymając filiżankę to już jestem chamem ! :-)
Trollking - no nie wiem. Ja bym zmienił w przypadku Smoleńska położenie słówka "nie" w ostatnim zdaniu :P
michuss 21:20 sobota, 24 września 2016
aa.. byliśmy na tym filmie w zeszłym tygodniu i recenzja twoja całkiem trafiona. Nic dodać nic ująć
davidbaluch 21:06 sobota, 24 września 2016
"Fabuła trochę naciągana, momenty, które miały być w zamierzeniu straszne często śmieszyły. Ale ogólnie rzecz biorąc nie jest źle, trzymało w napięciu :)".
Trollking 21:04 sobota, 24 września 2016
Jak na "Smoleńsku" :)