DPD + kino
Po pracy do kina na "Wołyń". Smarzowski jest mistrzem w pokazywaniu zła. Wstrząsający film.
DST
16.10 km
Czas
00:53
VAVG
18.23 km/h
VMAX
31.60 km/h
Kalorie 388 kcal
W górę
49 m
Sprzęt Author Airline
Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze (5)
Ten film trzeba zobaczyć.
yurek55 19:04 środa, 12 października 2016
Nie wiem, nie znam się na filmach :) chodziło mi tylko, żeby widzowie mieli lepsze nastawienie. ;p ;)
mors 22:58 poniedziałek, 10 października 2016
Jurku, moja śp. Babcia też to przeżyła... Ona tak. Ale znaczna część mojej rodziny już nie. Morsie, zgadzam się z Tobą w 100%. Ale po co miałby robić kolejny film o polskiej bylejakości i ignorowaniu zasad, skoro już tyle ich wykonał? :)
Trollking 22:46 poniedziałek, 10 października 2016
Szkoda, że imć Smarzowski nie zrobił "Smoleńska". ;)
mors 19:30 poniedziałek, 10 października 2016
Moja matka była na Wołyniu. Miała szczęście ! Znalazła się tam jak dziecko gdy wybuchła wojna i Polacy z zachodu ewakuowali się na wschód rubieże Rzeczypospolitej .Wróciła z początkiem 40-roku. Opowiadała wiele ciekawych rzeczy ... .
Jurek57 19:28 poniedziałek, 10 października 2016