Tylko miejskim

Czwartek, 17 listopada 2016 · Komentarze(5)
Kategoria komunikacyjnie
Na autobus w drodze do pracy, potem z tramwaju na dyżur na Bukowe i na koniec miejskim z Bukowego aż na Niebuszewo, prawie 13 km, a więc dotychczasowy rekord - wstrząsające przeżycie :P

Komentarze (5)

Dla mnie rower miejski odpada, obca jest mi myśl jazdy na nie swoim, nie dopasowanym pod swoje preferencje rowerze.

dornfeld 11:28 poniedziałek, 21 listopada 2016

O! To ostatnie dobre. Ja ostatnio trafiłem na taki bez hamulca pod ręką - tylko w nogach. Uczucie szokujące, Ci powiem :)

michuss 21:13 niedziela, 20 listopada 2016

Mi się zdarzyło już reklamować odpadający pedał, latające siodełko, brak hamulców, niemożność wypięcia dziesięciu rowerów pod rząd, a nawet... zniknięcie całej stacji :)

Trollking 20:53 niedziela, 20 listopada 2016

One do takich dystansów nie są stworzone. Czasami, jak masz szczęście, to trafisz na jak ja to mówię "szybki" egzemplarz: z dobrze napompowanymi kołami i sprawną przekładnią, nie zrzucającą z tego najcięższego biegu. Ale to rzadkość. Mimo wszystko do takich krótkich przejażdżek w obrębie centrum są niezastąpione.

michuss 20:27 niedziela, 20 listopada 2016

W czerwcu zrobiłem miejskim ponad 14 kilosów. Traumę mam do dziś :)

Trollking 20:05 niedziela, 20 listopada 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!