Miejskim
Piątek, 18 listopada 2016
· Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Rano dogoniłem tramwaj, który spotkałem pod piekarnią - tuż koło niej jest przystanek. Potem musiałem jeszcze z buta przejść pół kilometra do stacji rowerowej. A mimo to udało się go na Bramie Portowej złapać. Wcale nie jechałem szybko, tak po prostu jest ustawiona sygnalizacja, że co skrzyżowanie tramwaj stoi w nieskończoność.
Po pracy załatwiłem jeszcze odbiór roweru, który został w pracy na Prawobrzeżu, a ja wróciłem jeszcze do Centrum w kombinacji miejski + tramwaj.
Po pracy załatwiłem jeszcze odbiór roweru, który został w pracy na Prawobrzeżu, a ja wróciłem jeszcze do Centrum w kombinacji miejski + tramwaj.









