Trzebiatów

Sobota, 31 grudnia 2016 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
MAPA

Tak się złożyło, że w sylwestra musiałem jeszcze spędzić chwilkę na dyżurze, a dopiero po 13 miałem czas dla siebie. W tym roku mogłem przebierać w możliwościach spędzenia tego "wyjątkowego" wieczoru. Zdecydowałem się jednak na wyjazd do wujka do Trzebiatowa, z różnych względów, o których nie chce mi się tu pisać. Najważniejszy jest fakt, że trzeba było pokonać te ponad 100 km, oczywiście na rowerze, bo 2016 postanowiłem zakończyć z przytupem (ale i pewnym niesmakiem, bo nie udało się zrobić rafy na stravie).

Tym razem droga wiodła przez Goleniów, krajową "szóstkę" do Nowogardu, skąd pierwszy raz w życiu pojechałem do Gryfic przez Truskolas i Trzygłów. Bardzo fajna trasa, może nie na szosę, bo sporo dziur, ale jechało się bardzo przyjemnie. Wprawdzie kilka km za Nowogardem zorientowałem się, że mam dość mały zapas energii do przedniej lampy, więc sporą część drogi pokonałem z wyłączonym światłem (było to możliwe, bo ruchu praktycznie nie było w ogóle), ale koniec końców prąd wyczerpał się dokładnie pod wujkową klatką.

Wypadało by jakoś podsumować rok. Cóż - najlepszy w mojej karierze, ten kolejny będzie chyba jednak trochę spokojniejszy. Udało się zrealizować praktycznie wszystkie cele, które sobie postawiłem, poza tą nieszczęsną rafą. Najbardziej cieszy mnie BBT - jakby nie układało się życie dalej, zawsze mogę już powiedzieć, że udało się to zrobić. Na najbliższy rok planuję długie przejazdy, ale raczej w kategorii solo. Ostrzę sobie zęby na Warszawę, może na Śląsk? Zobaczymy...




Komentarze (7)

Najlepiej snuć plany przy piwku ... !
Rezerwuje sobie miejsce koło Ciebie ! :-)

Jurek57 20:07 piątek, 6 stycznia 2017

Wojtek, dziękuję za miłe słowa - Tobie również wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że może uda się w 2017 razem przejechać kilka km.

Jurek - dziękuję, wzajemnie. Co do BBT - przed zrobieniem tego wydawał się czymś legendarnym, po - już taki nie jest. Tak zawsze w życiu jest, nie? ;)

michuss 22:31 środa, 4 stycznia 2017

BBTour to już jest coś, co budzi szacunek. Gratulacje za wszystkie kilometry w 2016 roku i oby 2017 nie był gorszy.

yurek55 21:57 środa, 4 stycznia 2017

Graty Michał za ubiegłoroczne dokonania i najlepszego na Nowy Rok :)

Trendix 22:34 wtorek, 3 stycznia 2017

Jurek, Tobie też, kolego :)

Trollking - rywalizacja (oficjalna nazwa: rapha festive) polegająca na przejechaniu pomiędzy wigilią a sylwestrem 500 km.

michuss 08:58 poniedziałek, 2 stycznia 2017

No to spełnienia marzeń :) kolego.

jurektc 07:25 poniedziałek, 2 stycznia 2017

Rafa na Stravie? Co to??? :)

Trollking 22:42 niedziela, 1 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!